24 godziny temu wyjechał z Bydgoszczy konwój z mnóstwem upominków przeznaczonych dla rodzin z polskim korzeniami za wschodnią granicą naszego kraju.

Dary zbierano w Toruniu, Bydgoszczy, Złejwsi Wielkiej i Czarnowie. Swoje biura udostępnili na ten cel posłowie Tomasz Latos, Krzysztof Czabański i Jan Ardanowski. Do akcji włączyły się organizacje prawicowe i działacze klubu Gazety Polskiej.  W tym roku udało się zebrać między innymi: bajki dla dzieci, plecaki szkolne, piórniki z wyposażeniem, płyty, konserwy, pendrajwy, słodycze, czapki zimowe, rękawice, szale, kożuszki, gry edukacyjne, płyty z polskimi filmami i piosenkami, długopisy i cztery worki pluszaków.

Koordynatorem zbiórki był jak co roku radny Krystian Frelichowski. Załadunkiem zajęło się 10 wolontariuszy.

Prawo białoruskie pozwala na przewóz 50 kg przez jedną osobę. W konwoju bierze udział 6 osób,  co oznacza, że można było  zabrać 300 kg. Biorąc pod uwagę pełną przyczepę i wypełniony do granic możliwości bus można było się spodziewać, że limit ten został przekroczony. Na szczęście tym razem pogranicznicy nie zdecydowali się na ważenie upominków.

W godzinach południowych konwój dotarł do Prużańska, gdzie powitał przybyszy z Polski proboszcz tamtejszej parafii ks. Wincenty Siewruk. Rankiem 28 stycznia uczestnicy konwoju wyruszą do Mozyrza,

Wyprawą kieruje Marcin Pieńkowski – przewodniczący młodzieżowego klubu Gazety Polskiej. Pozostali uczestnicy to: Maciej Koziołocki, dyrektor biura posła Krzysztofa  Czabańskiego, Szymon Róg – bydgoski radny, Beata Szwed - wolontariuszka Szkolnego Koło Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych w Złejwsi Wielkiej oraz Bartłomiej Giziński –  tłumacz i Artur Szopski – kierowca.