- Po wyjściu z więzienia zawsze na początku stara się być grzeczny. Rzadziej się upija i awanturuje – mówi nam mieszkaniec kamienicy przy Kozietulskiego 16, kiedy pytamy, czy niechciany lokator z sąsiedniej posesji nadal sprawia im kłopoty.
W sierpniu 2007 roku, czyli dziewięć lat temu, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego stwierdził, że budynek przy ul. Kozietulskiego 18 ?znajduje się w stanie technicznym zagrażającym bezpieczeństwu życia i mienia? i wydał decyzję nakazującą właścicielowi jego całkowite opróżnienie i zabezpieczenie przed dostępem osób postronnych. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
Lokatorzy opuścili zagrożony katastrofą budowlaną budynek, ale nie wszyscy. Pozostał pan Marek, który dwa lata wcześniej z powodu niepłacenia czynszu dostał wypowiedzenie od mieszkającego w Częstochowie właściciela, jednak się tym nie przejął i mieszka w domu przy Kozietulskiego 18 do dzisiaj, od kilku lat z konkubiną. Problem w tym, że zatruwa życie mieszkańcom sąsiedniej kamienicy, co opisaliśmy dwa lata temu, najpierw w tekście pt. Śmierdzący problem ignorowany przez prezydenta Bruskiego, a potem w kilku innych artykułach.
Po naszej publikacjach coś się w tej sprawie ruszyło. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego podjął nawet bohaterską decyzję o nałożeniu na właściciela budynku grzywny w wysokości 5 tys. zł. Poza tym mieszkańcy kamienicy przy Kozietulskiego 16 mogli trochę odsapnąć, bo pan Marek trafił na rok do więzienia.
Mieliśmy jednak do czynienia tylko z tymczasową poprawą sytuacji. Pan Marek zakończył odbywanie kary i jakby nigdy nic, wrócił do samowolnie zajmowanej rudery, gdzie mieszka też ?na gapę? jego konkubina.
- Dziękujemy za wcześniejsze interwencje, ale na posesji przy Kozietulskiego 18 niestety nic się nie zmieniło. Straciliśmy już nadzieję na ład i porządek – napisali mieszkańcy sąsiedniej kamienicy i na dowód przysłali nam zdjęcia.
Przekazaliśmy kilka pytań powiatowemu inspektorowi nadzoru budowlanego. Chyba niewygodnych, bo nie możemy się doczekać odpowiedzi.
W przyszłym roku obchodzić będziemy dziesiątą rocznicę porażającej nieudolności miejskich urzędników.