Na dzisiejszej konferencji prasowej skarbnik miasta Piotr Tomaszewski przedstawił najważniejsze dane dotyczące realizacji budżetu Bydgoszczy w I półroczu 2012 r. Mimo że skarbnik przy omawianiu poszczególnych problemów, wynikających z realizacji budżetu miasta częstokroć zastrzegał się, że ma przy tej okazji wiadomość dobrą i złą – to po wyjaśnieniu okazywało się, że i ta zła jest dobra.
- Mówi się o kryzysie, o spadku dochodów z podatków. U nas sytuacja jest dosyć nietypowa – powiedział skarbnik Piotr Tomaszewski. – Dochody mieszkańców Bydgoszczy kształtują się bardzo sympatycznie, co nie znaczy, że do końca roku nie nastąpi pogorszenie. Ale firmy w Bydgoszczy radzą sobie bardzo dobrze. Po wzroście dochodów do naszego budżetu z tytułu podatku od firm w ubiegłym roku o 153%, w tym roku wzrosły one o kolejne 153%. To bardzo duży wzrost – skomentował skarbnik.
Najbardziej optymistyczna jest informacja dotycząca nadwyżki operacyjnej budżetu miasta na przestrzeni ostatnich lat. Dochody bieżące Bydgoszczy rosną zdecydowanie szybciej niż wydatki bieżące. Daje to rezultat coraz wyższej nadwyżki operacyjnej miasta. – W zeszłym roku byliśmy najlepszym samorządem, jeśli chodzi o racjonalność gospodarowania i trzymaliśmy pod kontrolą wydatki. Nie da się tego ciągnąć dłużej, bo może to zagrażać w jakiś sposób zaspokajaniu potrzeb mieszkańców. A to jest nasza podstawowa dewiza. Mamy oszczędzać tak, aby tego mieszkańcy nie odczuli – przyznał Tomaszewski.
Po pierwszym półroczu miasto uzyskało dochody w wysokości 49,2 proc. planów na cały rok. Z kolei wydatki osiągnęły poziom 43 proc. W związku z tym, że nierozdysponowane zostały założone w budżecie rezerwy – na koniec roku Bydgoszcz mieć będzie dodatkową rezerwę na wypadek pogorszenia się sytuacji w wysokości 24 mln zł.
- Bydgoszcz nie jest w próżni. I musimy porównywać się do innych – oświadczył skarbnik. Te porównania też dla Bydgoszczy w przedstawionych tabelkach wypadły bardzo dobrze. Jeśli chodzi o nadwyżkę operacyjną to awans Bydgoszczy jest olbrzymi. Z 10 miejsca w 2009 r. jesteśmy aktualnie już na 4. A np. w kategorii “dochody majątkowe” spośród wszystkich dużych miast w Polsce ustępujemy jedynie Białemustokowi. Metodologia porównawcza w stosunku do innych miast opierała się na procentowym zaawansowaniu wykonania budżetu w stosunku do przyjętego planu przez dane miasto.
Okazuje się również, że nie ma zagrożenia dla finansów Bydgoszczy z tytułu zadłużenia. – Jak zbuduje się normalną bazę dochodową to dług jest etapem normalnego funkcjonowania w czasie rozwoju – powiedział skarbnik. – Dług to problem, gdy się mało zarabia – dodał.
Na pytanie czy po drugim półroczu wyniki dalej będą tak dobre skarbnik stwierdził:- Jestem ostrożnym optymistą. III kwartał też nie jest zły. Wzrost wpływów do budżetu z tytułu podatku od firm jest dobrą przesłanką. Prezydent Bruski zwraca uwagę nie tylko na finanse, ale też na wsparcie dla firm. To co dzieje się w naszym parku technologiczo-przemysłowym napawa optymizmem.
Skarbnik poinformował również, że w wyniku przetargu od 10 stycznia przyszłego roku finanse Bydgoszczy nie będzie obsługiwać Bank Pocztowy, tylko Bank PKO SA.