Urodził się 5 kwietnia 1953 roku w Łobżenicy. Po ukończeniu Liceum Ogólnokształcącego w 1972 roku wstąpił do Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. 15 kwietnia 1978 roku przyjął święcenia kapłańskie z rąk Prymasa Polski Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Pracę duszpasterską rozpoczął w parafii św. Mikołaja w Powidzu, a następnie w Dębnicy, gdzie pełnił posługę duszpasterską w parafii św. Mikołaja i św. Jadwigi.
W 1980 roku podjął studia specjalistyczne w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, które zakończył doktoratem z teologii pastoralnej. Po studiach powrócił do pracy duszpasterskiej w Bydgoszczy, pełniąc funkcję wikariusza w parafii farnej pod wezwaniem św. Marcina i Mikołaja.
Kompetencje i doświadczenie pastoralne ks. Lecha Bilickiego spowodowały, że przez kolejnych 11 lat (1987-1998) pracował na różnych stanowiskach w Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie. Nie spowodowało to jednak oddalenia od realnego duszpasterstwa, dlatego w 1998 roku objął urząd proboszcza w parafii św. Marcina Biskupa w Szubinie. Kiedy powstała nowa Diecezja Bydgoska ks. dr Lech Bilicki został powołany z dniem 1 kwietnia 2004 roku na stanowisko kanclerza kurii.
Nowe obowiązki i zarazem godność przyjął z właściwą sobie skromnością:
?Moje życie kapłańskie zatoczyło dziwne koło. Tak się składa, że po 20 latach wracam do Bydgoszczy w to samo miejsce, do fary (…). Trudno było odmówić biskupowi, choć nie jest to łatwa decyzja”(…) – mówił w 2004 roku po otrzymaniu nominacji.
Ks. prałat dr Lech Bilicki był świadomy powagi zadań, jakie na nim spoczywały, ale na drodze kapłańskiej służby uzbierał niemały bagaż doświadczeń, dlatego doskonale wypełniał rolę kanclerza. Miał szczególne predyspozycje, które sprzyjały tej roli. Był uważny i zarazem dyskretny, w sposób taktowny rozwiązywał trudne sprawy, a tam, gdzie nie można było wiele zmienić, życzliwie kierował rozwojem wypadków. Posiadał dar dyplomatycznej powściągliwości, dzięki czemu decyzje, jakie przygotowywał były gruntownie przemyślane i pozostawały wolne od powierzchownej kwalifikacji.
Bezgranicznie oddany był swojemu powołaniu, jak sam mówił: “od pracy w instytucjach centralnych, poprzez duszpasterstwo w parafii, aż do spotkań ze studentami. Na hobby nigdy właściwie nie było czasu. Tak się złożyło, że gdy zamykałem biuro kurii w Gnieźnie i wracałem do domu, to zaczynałem drugi etap pracy, ponieważ miałem sporo zajęć ze studentami i trzeba było ten czas poświęcić dla nich?.
Zachorował nagle i nic nie zapowiadało takiego kryzysu, ale widocznie serce kanclerza musiało przyjąć tyle ludzkich spraw, że to okazało się ponad siły. Odszedł do domu Ojca 31 października, w sobotę po południu. Kto znał śp. ks. prałata Lecha Bilickiego ten wie, że trudno będzie zastąpić Go w tej trudnej roli kanclerza Kurii Bydgoskiej. Dzisiaj jesteśmy wdzięczni za Jego powołanie, w czasie którego wielu z nas doświadczyło cichego dobra. Niech spoczywa w pokoju.
Wprowadzenie trumny z ciałem zmarłego Kapłana do bydgoskiej katedry św. Marcina i Mikołaja nastąpi we wtorek, 3 listopada, o godz. 18. Następnie sprawowana będzie Msza św.
Uroczystości pogrzebowe pod przewodnictwem biskupa ordynariusza Jana Tyrawy rozpoczną się w środę, 4 listopada, o godz. 11.00 w kościele NMP Matki Kościoła w Bydgoszczy. Ciało zmarłego Kapłana spocznie na cmentarzu przy ulicy Kossaka.