Nastąpi wymuszona okolicznościami zmiana na stanowisku szefa bydgoskich drogowców.

- Kompetentny, z wszystkimi uprawnieniami, świetny fachowiec - pracownicy ZDMiKP są jak najlepszego zdania o swoim dotychczasowym szefie. Byłym szefie. Tomasz Szymański złożył niespodziewanie rezygnację z zajmowanego stanowiska. Jak poinformowała rzeczniczka prezydenta, Marta Stachowiak, nie podał powodów swojej decyzji.

    * * *

Możemy się tylko domyślać, że trudny do zniesienia dla każdego fachowca jest nadzór nad ZDMiKP, jaki sprawuje wiceprezydent Mirosław Kozłowicz, który nie ma pojęcia na temat drogownictwa. Wprawdzie z ramienia koalicyjnego SLD kierował przez jakiś czas Zarządem Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej, ale nieraz kompromitował się podejmowanymi wówczas decyzjami.

Kilka lat temu udało nam się ustalić,  że Mirosław Kozłowicz nadal jest dyrektorem ZDMiKP, tylko urlopowanym na czas pełnienia funkcji zastępcy prezydenta. Dlatego Tomasz Szymański zajmował stanowisko p.o. dyrektora.

Prezes Tartaku Bydgoszcz uważa natomiast, że za decyzją o dymisji może kryć się propozycja nie do odrzucenia. "Na podstawie wniosku skopanego przez ZDMiKP w Bydgoszczy, Wojewoda nie będzie mógł nas tknąć" - napisał Krzysztof Pietrzak na profilu firmy na FB.