Komitet Obrony Demokracji w Bydgoszczy zorganizował dzisiaj na trawniku przy placu Teatralnym imprezę pod tytułem ?Tulipan, król wiosny, walczy o demokrację?. Z głośników płynęły wielkie przeboje Czesława Niemena, Marka Grechuty, Republiki, Chłopców z Placu Broni. Na miejskim trawniku został usypany dywan z tulipanów z napisem “KOD Bydgoszcz”.

Gościem pikniku był wicemarszałek senatu Bogdan Borusewicz, który przy stoliku ustawionym w miejscu gdzie ma powstać wielkie centrum kongresowe, podpisywał broszurę z tekstem obowiązującej w Polsce konstytucji, uchwalonej przez Zgromadzenie Narodowe 2 kwietnia 1997 roku i podpisanej przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego 16 lipca 1997 roku.

- Wasz ruch jest nadzieją, że w Polsce nie będzie tak jak w głowie ułożył sobie pewien polityk innej partii, która przewrotnie nazywa się Prawo i Sprawiedliwość. Dla mnie, który jestem teraz w parlamencie i tam muszę dyskutować, ścierać się, to że wychodzicie, protestujecie, a także że organizujecie takie pikniki fajne, jest bardzo ważne – powiedział Bogdan Borusewicz.

- Zapraszamy serdecznie rodziny z dziećmi. Zapraszamy wszystkich sympatyków. Można się napić u nas wody mineralnej, dla dzieci mamy lizaczki. Można sobie zdjęcie zrobić na przepięknym logo Komitetu Obrony Demokracji. Jest także przepiękny napis Bydgoszcz – zachęcała przechodniów do wzięcia udziału w wydarzeniu prowadząca zgromadzenie.

Ze specyficzną ironią, Bogdana Borusewicza, przedstawił piknikowiczom Piotr Pukszto z bydgoskiego KOD-u. – Tu jest też dużo osób z młodego pokolenia, być może słuchających, oglądających, tak zwane media narodowe, to przypomnę, jest wśród nas Bogdan Borusewicz, tak zwany platformers, kumpel agenta Bolka z Gdańska, właściwie koleś, facet, który popierał komunę już od 1969 roku, przez pomyłkę, oczywiście. Na pewno komunę popierał w Komitecie Obrony Demokracji… przepraszam – demokracji na pewno też, …Robotników, w latach siedemdziesiątych. Na chwałę komuny zakładał wolne związki zawodowe w Gdańsku i organizował strajk sierpniowy w 80 roku. To było dawno temu, potem to już nie wiem, facet gorszego sortu, targowiczanin chyba – z ironią w głosie mówił Pukszto i po chwili przeszedł do poważnej narracji: – Naszym gościem jest oczywiście ikona walki o wolność i demokrację w Polsce – dopełnił charakterystykę Bogdana Borusewicza. Podczas pikniku można było zapisać się na listę do kontaktów z KOD-em i poprzeć organizację datkami.

- Zapraszamy kibiców. My nie gryziemy, my nie bijemy, my rac nie odpalamy. My się cieszymy, my świętujemy, że jeszcze nam tego nie zakazano. Jest to bardzo dobry objaw demokracji w Polsce. Jeszcze nam tego nie zakazano. Staramy się korzystać z tej łaski rządzących. To, że jesteśmy monitorowani, to wiemy. Ale że się do nas nie strzela, to też jest objaw demokracji w naszym kraju. W środku Europy w XXI wieku, mamy takie standardy demokracji – mówił Piotr Pukszto.

W związku z tym, że wicemarszałek senatu Bogdan Borusewicz wypełnił ankietę bydgoskiej organizacji, został uhonorowany wpięciem znaczka bydgoskiego KOD-u w klapę marynarki przez Katarzynę Zabłocką, bydgoską liderkę ruchu.