- Przetarg obejmuje działania promocyjne od września 2011 do końca października 2014. Chcemy, by województwo oraz nasze dwa największe miasta mogły się promować w miesięczniku rozdawanym na pokładach samolotów obsługujących cztery międzynarodowe połączenia z Portu Lotniczego Bydgoszcz, wewnątrz samolotów obsługujących takie połączenia (bannery na szafkach bagażowych) oraz na eksponowanym miejscu na głównej stronie internetowej przewoźnika – mówi Beata Krzemińska, rzecznik prasowy marszałka.

Zamówienie usług promocyjnych łączy się z założeniem utrzymania i poszerzenia o nowe destynacje międzynarodowych połączeń z lotniska w Bydgoszczy. ? Chcemy utrzymać dotychczasowe kierunki obsługiwane przez obecnego partnera Portu Lotniczego Bydgoszcz, irlandzką firmę Ryanair i z zadowoleniem przyjmiemy ofertę nowych połączeń na południe Europy ? podkreśla marszałek Piotr Całbecki.

Termin składania ofert upływa 8 sierpnia. Wówczas dopiero będziemy wiedzieli, ile zapłacimy za tę reklamę. Skalę zamówienia oddaje wymóg zawarty w ogłoszeniu: wykonawca musi posiadać referencje świadczące o należytym wykonaniu podobnego zamówienia o wartości co najmniej 2 milionów złotych.

- Tak właśnie psuje się wolny rynek. Przecież gołym okiem widać, że wcale nie chodzi o promocję, tylko o jakąś formę dofinansowania komercyjnego, prywatnego biznesu polegającego na transporcie lotniczym – mówi Roman Puchowski, prezes oddziału bydgoskiego UPR.

- Mnie ciekawi raczej co innego: dlaczego akurat marszałek wybrał te trzy podmioty do promocji? Bydgoszcz – to zrozumiałe, tutaj jest lotnisko. Województwo też jeszcze można zrozumieć, ale dlaczego akurat Toruń? Dlaczego obok niego nie promujemy tak atrakcyjnych turystycznie miejscowości jak Inowrocław, Ciechocinek, Golub-Dobrzyń czy Chełmno? – pyta Piotr Król, szef klubu PiS w bydgoskiej Radzie Miasta.

Przewodnicząca Komisji Kultury Sejmiku, Elżbieta Krzyżanowska broni decyzji marszałka. – Bydgoszcz i Toruń to dwa największe miasta w regionie, w wyniku wspólnych ustaleń oba miasta odpowiadają za promocję portu lotniczego. W przyszłości oczywiście dobrze byłoby promować także mniejsze ośrodki, ale obecnie musimy zrobić wszystko, by przyciągnąć do naszego lotniska nowych przewoźników – mówi Elżbieta Krzyżanowska.