27-letni bydgoszczanin zorganizował sobie mały magazyn narkotyków w lesie. Policjanci przez przypadek odkryli tę nielegalną kryjówkę.
Gilbert Keith Chesterton w opowiadaniu „Złamana szabla” retorycznie pytał: gdzie mądry człowiek ukryje liść? - i retorycznie odpowiadał, że w lesie. No a jeśli nie ma lasu, to co zrobi mądry człowiek? A wtedy mądry człowiek zasadzi las, żeby ukryć w nim liść. Trudno powiedzieć, czy 27-letni bydgoszczanin czytał Chestertona, w każdym razie wpadł na pomysł, by z lasu uczynić kryjówkę na narkotyki. Sprawa by się tak szybko nie wydała, gdyby nie przypadek.
Policjanci z bydgoskich Wyżyn oraz Fordonu podczas prowadzonych poszukiwań osoby zaginionej, w terenie leśnym przy ul. Andersa w Bydgoszczy, zauważyli dwie osoby wykopujące w lesie foliowe torby. Ich zachowanie wzbudziło podejrzenia mundurowych do tego stopnia, że postanowili sprawdzić, co sprowadziło do lasu przypadkowo spotkane osoby. To się początkowo nie udało, bo na widok policjantów mężczyzna rzucił się do ucieczki. W jej trakcie 27-latek wyrzucał przedmioty, które miał przy sobie, m. in. telefon komórkowy, ładowarkę, ale również woreczek foliowy z zawartością 70 sztuk tabletek extasy. Mężczyzna został zatrzymany na ul. Akademickiej. W trakcie rewidowania policjanci znaleźli przy nim dwa kolejne woreczki, w których znajdowało się 20 tego rodzaju tabletek. Zarówno 27-latek jak i jego o dwa lata starsza koleżanka zostali zatrzymani i przewiezieni do fordońskiego komisariatu. Tam oboje zostali przesłuchani. Bydgoszczanin usłyszał zarzut dotyczący posiadania znacznej ilości narkotyków.
Podczas przeszukania jego miejsca zamieszkania policjanci znaleźli ponad 38 tysięcy złotych, laptopy, telefony komórkowe i inne przedmioty.
- Dzisiaj, prokurator, po zapoznaniu się ze zgromadzonym materiałem dowodowym w tej sprawie, zdecyduje o zastosowaniu wobec 27-latka środka zapobiegawczego. Za tego typu przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności - poinformowała asp. szt. Lidia Kowalska z Zespołu Prasowego KWP w Bydgoszczy.