Leonard Pietraszak urodził się i spędził dzieciństwo w Bydgoszczy, ukończył III Liceum Ogólnokształcące im. Adama Mickiewicza. W 1959 roku zadebiutował jako aktor w teatrze, a rok później ukończył studia na Wydziale Aktorskim PWSTiF w Łodzi. Popularność przyniosły mu pamiętne role filmowe i telewizyjne w kultowych dziś produkcjach takich jak ?Vabank?, ?Czterdziestolatek?, ?Czarne Chmury?. Aktor uwieczniony jest na Promenadzie Gwiazd w Międzyzdrojach. Dzisiaj jego rodzinna Bydgoszcz też uhonoruje go odsłonięciem autografu w Bydgoskiej Alei Autografów na ul. Długiej.

Na spotkaniu w sali koncertowej w budynku Copernicanum, które poprowadziła znana dziennikarka telewizyjna Urszula Guźlecka, Leonard Pietraszak wspominał Bydgoszcz swojej młodości. – Zawsze przyjeżdżam do Bydgoszczy w okresie Zaduszek, żeby zapalić świeczki na grobach moich bliskich i niektórych moich nauczycieli – powiedział Pietraszak.

Aktora nie trzeba było zachęcać do powspominania. Jego barwne opowieści z lat szkolnych spędzonych w Szkole Podstawowej nr 20 przy ul. Grunwaldzkiej lub III LO nad Kanałem Bydgoskim przeniosły słuchaczy w klimat Bydgoszczy sprzed 50 laty. Pierwsza uzdolnienia aktorskie ucznia podstawówki dostrzegła polonistka. Próby recytacji wiersza wypadły pomyślnie i młody Pietraszak miał wystąpić na akademii na zakończenie roku szkolnego. – Gdy nadszedł czas wystąpienia wyszedłem na środek, powiedziałem tytuł i… zszedłem z płaczem – śmiejąc się powiedział aktor.

- Moją pasją był boks. W Zjednoczonych Bydgoszcz w sekcji bokserskiej na jednej sali ćwiczyłem z najlepszymi pięściarzami w Polsce, dzisiaj mogę ich wymienić: Gumowski, Kruża, Sowiński, Wikliński. Wszyscy wtedy byliśmy zafascynowani wielką legendą polskiego boksu Feliksem Stammem, który mieszkał na Jasnej – snuł wspomnienia. Karierę zakończyła już pierwsza walka w ringu. Na zawodach w Inowrocławiu wystąpił przeciw, chyba cięższemu, lepszemu technicznie i bardziej doświadczonemu bokserowi z Grudziądza. – Przegrałem przez techniczny nokaut. Więcej do żadnej walki nie stanąłem – dodał.

Leonard Pietraszak po maturze w III LO najpierw chciał być dziennikarzem sportowym, a później semestr studiował chemię na UMK, którą porzucił na rzecz Studium Dziennikarskiego w Bydgoszczy. Tam jego talent odkrył aktor i nauczyciel Hieronim Konieczka. Za jego namową zdał za pierwszym podejściem do szkoły teatralnej w Łodzi. I potem to się już potoczyło… – Jestem dumny, że miałem przyjaciela, który jest patronem jednego z teatrów w Polsce – oświadczył.

Na spotkaniu w sali koncertowej w budynku Copernicanum , które poprowadziła znana dziennikarka telewizyjna Urszula Guźlecka, Leonard Pietraszak wspominał Bydgoszcz swojej młodości. – Zawsze przyjeżdżam do Bydgoszczy w okresie Zaduszek, żeby zapalić świeczki na grobach moich bliskich i niektórych moich nauczycieli – powiedział Pietraszak. Aktora nie trzeba było zachęcać do wspomnień szkolnych lat. Jego barwne wspomnienia z lat szkolnych spędzone w Szkole Podstawowej nr 20 przy ul. Grunwaldzkiej lub III LO nad Kanałem Bydgoskim przeniosły słuchaczy w klimat Bydgoszczy sprzed 50 laty. Pierwsza uzdolnienia aktorskie ucznia podstawówki dostrzegła polonistka. Próby recytacji wiersza wypadły pomyślnie i młody Pietraszak miał wystąpić na akademii na zakończenie roku szkolnego. – Gdy nadszedł czas wystąpienia wszedłem na środek, powiedziałem tytuł i… zszedłem z płaczem – śmiejąc się powiedział aktor.

- Moją pasją był boks. W Zjednoczonych Bydgoszcz w sekcji bokserskiej na jednej sali ćwiczyłem z najlepszymi pięściarzami w Polsce, dzisiaj mogę ich wymienić: Gumowski, Kruża, Sowiński, Wikliński. Wszyscy wtedy byliśmy zafascynowani wielką legendą polskiego boksu Feliksem Stammem, który mieszkał na Jasnej – snuł wspomnienia. Karierę zakończyła już pierwsza walka w ringu. Na zawodach w Inowrocławiu wystąpił przeciw, chyba cięższemu, lepszemu technicznie i bardziej doświadczonemu bokserowi Osińskiemu z Grudziądza. – Przegrałem przez techniczny nokaut. Więcej do żadnej walki nie stanąłem – dodał.

Leonard Pietraszak po maturze w III LO najpierw chciał być dziennikarzem sportowym, a później semestr studiował chemię na UMK, którą porzucił na rzecz Studium Dziennikarskiego w Bydgoszczy. Tam jego talent odkrył aktor i nauczyciel Hieronim Konieczka. Za jego namową zdał za pierwszym podejściem do szkoły teatralnej w Łodzi. I potem to się już potoczyło… – Jestem dumny, że miałem przyjaciela, który jest patronem jednego z teatrów w Polsce – oświadczył.