Propozycję zmiany zasad wypłacania becikowego zgłosił prezydent Rafał Bruski. Dotąd o świadczenie mogły ubiegać się rodziny, w których dochód na jedną osobę nie przekraczał 1008 zł. Ratusz postanowił jednak, że kryterium powinno zostać zaostrzone, a próg obniżony o połowę.

Przeciw proponowanym oszczędnościom opowiedzieli się radni PiS. Marek Gralik dowodził, że to najgorszy pomysł na oszczędności. – Rodzinom w momencie ich powiększania należy pomagać, a nie odbierać im świadczenia – argumentował. Z kolei Maciej Grześkowiak /MdP/ uznał za złe dostosowywanie miejskich oszczędności do pomysłów przedstawianych na szczeblu rządowym, choćby w exposé premiera Donalda Tuska.

Odmiennego zdania był radny Jacek Bukowski (SLD). – Prawdziwa polityka prorodzinna to miejsca w żłobkach i przedszkolach oraz praca dla mam – stwierdził.

W głosowaniu radni zdecydowali się poprzeć uchwałę ograniczającą zakres wypłaty becikowego. Teraz dostaną je rodziny, w których dochód na osobę będzie wynosił maksymalnie 504 zł. Uchwała wejdzie w życiu 14 dni po opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym Województwa Kujawsko-Pomorskiego.