W piątek, 3 marca, przy grobie Leszka Białego na cmentarzu przy al. Stefana Kardynała Wyszyńskiego odbyła się uroczystość upamiętniająca jego śmierć w ubeckiej katowni. Zgromadziło się kilkadziesiąt osób: rodzina, kombatanci, kibice Zawiszy, posłowie Ewa Kozanecka i Paweł Skutecki oraz radni PiS, mieszkańcy Bydgoszczy.

Okolicznościowe przemówienie wygłosił dr Krzysztof Osiński z Instytutu Pamięci Narodowej. Przypomniał, że Leszek Biały został miesiąc po tzw. wyzwoleniu aresztowany, bestialsko torturowany i zamordowany przez ubeków. – Skazali go również, w ich mniemaniu, na wielką niepamięć i pogardę. Zakopali go na podwórzu Urzędu Bezpieczeństwa, w miejscu gdzie stał śmietnik. Myśleli, że wyrzucają go na śmietnik historii. Okazało się, że było to symboliczne pochowanie ziarna – ziarna, ponieważ wyrósł z niego bohater, którego dzisiaj czcimy, a jego oprawców skazujemy na wieczną hańbę. Znamy jego oprawców z imienia i nazwiska. Niestety, nigdy nie ponieśli żadnej odpowiedzialności. Prokuratorzy zawsze umarzali postępowanie. Widać morderstwa nie uważali za zbrodnię. Leszek Biały na grób czekał 12 lat. Dzięki uporowi rodziców udało się go godnie pochować ? mówił dr Osiński.

Doradca wojewody kujawsko-pomorskiego Jarosław Jakubowski stwierdził, że dopiero od kilku lat wspomina się w Polsce bohaterstwo żołnierzy niezłomnych. – Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych dopiero rok temu zyskał należytą oprawę i rangę. Mimo różnych głosów, czasami podłych, którzy poddają w wątpliwość bohaterstwo żołnierzy niezłomnych, zapewniam, że my już z tej drogi nie zejdziemy. Będziemy budować pamięć o bohaterach. Wierzę, że za rok spotkamy się w jeszcze większym gronie ? mówił Jakubowski.

Na grobie Leszka Białego zapłonęły znicze, złożone zostały kwiaty. Po odśpiewaniu hymnu państwowego na cmentarzu rozległ się okrzyk: ?Cześć i chwała bohaterom!?