O tym, że jubileusz działkowców nie obejdzie się bez polityki, świadczyły już wyczytywane kolejno nazwiska zaproszonych gości. Działkowymi sympatykami okazali się m.in. Grażyna Ciemniak, Harald Matuszewski, Eugeniusz Kłopotek, Ewa Mes, Roman Jasiakiewicz. – Ze względów politycznych chce się rozbić ruch działkowy, upatrując w nim głównie elektorat lewicy. A tak nie jest – próbowała przekonywać szefująca bydgoskim działkowcom Barbara Kokot.
Barbara Kokot przypomniała zgromadzonym historię ogrodów działkowych w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem perypetii prawnych. Od lat 90 regularnie pojawiają się projekty ustaw: od likwidujących ogrody działkowe, do przekazujących grunty na własność dla działkowców. – Dopiero pięć lat temu uzyskaliśmy ustawę, która dała nam stabilność. Jednak tereny działkowe, zwłaszcza w miastach, to łakomy kąsek dla inwestorów. O ile jesteśmy razem, o tyle jesteśmy silniejsi. Nie pozwolimy zniszczyć dorobku wielu pokoleń – apelowała Kokot.
W całej Polsce działki zajmują prawie 44 tysiące hektarów. Od lat obserwuje się odwrót od zagospodarowywania ich ogródkami warzywnymi i drzewami owocowymi, na rzecz funkcji rekreacyjnej.