To był strzał w dziesiątkę. Bydgoszczanie sprawiają wrażenie jakby tylko czekali na to aż pojawi się rower miejski. Zaczęli korzystać z jednośladów z takim zapałem, że zeszłoroczny sezon zakończyliśmy na trzecim miejscu w Europie, po Dublinie i Barcelonie, pod względem częstotliwości wypożyczania roweru (każdy średnio 8 razy dziennie).
Drugi sezon funkcjonowania systemu BRA w naszym mieście zaczął się 1 marca i już zdążyliśmy pobić kolejny rekord. ?Przybyło w tym czasie ponad 4 tys. nowych użytkowników i żadnych nie ubyło:)? ? cieszy się operator systemu na profilu BRA na Facebooku.
Kierownictwo firmy BikeU, która została wybrana do zbudowania w naszym mieście sytemu BRA, musi się pogodzić z tym, że bydgoszczanie nie wydają pieniędzy lekką ręką. Ponieważ pierwsze 20 minut nic nie kosztuje, kilkadziesiąt tysięcy osób miesięcznie wypożycza rower, żeby nie zapłacić ani złotówki.
Najpopularniejsza trasa to Myślęcinek – Gdańska/stadion. Wygląda na to, że spacerowicze wypożyczają rowery, żeby pojeździć po parku, a przed upływem 20 minut dojeżdżają do przystanku na Gdańskiej przy stadionie i przesiadają się do tramwaju.
Operatorowi najbardziej podobają się oczywiście ci bydgoszczanie, a są i tacy, którzy nie oglądają każdej złotówki pod światło i decydując się na dłuższe wycieczki rowerowe (głównie w trakcie weekendu), ponoszą koszt od 46 do 74 zł.