- Zaraził mnie tym pomysłem dyrektor Figas ? zdradził dzisiaj prezydent miasta. Można powiedzieć, że zainfekował Rafała Bruskiego ?z siłą wodospadu?, bo prezydent stał się gorącym entuzjastą wybudowania i postawienia koło gmachu Opery Nova nowoczesnego pomnika Łuczniczki. ? Zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia ? wyznał dziennikarzom najważniejszy bydgoski urzędnik.
Dyrektor Opery Nova, Maciej Figas, wyraził radość, że udało mu się tą inicjatywą zarazić prezydenta oraz nadzieję, że wkrótce uda się także zarazić radnych.
Najbardziej ze wszystkich cieszył się autor projektu pomnika, Maciej Jagodziński. Artysta chciał z okazji stulecia postawienia w Bydgoszczy Łuczniczki, oddać hołd jej twórcy, Ferdynandowi Lepckemu, wykonując mocno uwspółcześnioną wersję tej rzeźby. ? Łuczniczka Lepckego jest bardzo statyczna, klasyczna w formie, moja wersja jest bardziej dynamiczna. Wygięcie ciała nawiązuje do formy łuku i może powstać wrażenie, że po oddaniu strzału łuczniczka obsunie się z kuli, na której ją umieściłem ? powiedział rzeźbiarz.
Figura ma być wykonana z brązu, a następnie pokryta chromem. Rzeźba będzie 3-metrowej wysokości, usytuowana w ten sposób, że strzała będzie skierowana w stronę Starego Rynku. Maciej Jagodziński stwierdził, że pomnik powinien stanąć przed gmachem Opery Nova na urodziny miasta.
Podczas najbliższej sesji Rady Miasta, o ile radni wyrażą na to zgodę, dokonana zostanie korekta budżetu, bo na nowy pomnik Łuczniczki prezydent zamierza przekazać 100 tys. zł.
Prezydent Bruski wyjawił, że bardzo prawdopodobne jest przeniesienie starej Łuczniczki na plac Teatralny, choć najpierw tym terenem powinni zająć się archeolodzy.
Jeśli do tego dojdzie, w bliskiej odległości będą stały stara oraz współczesna Łuczniczka i powstaną znakomite warunki do porównania , co wzbudzało emocje bydgoszczan przed stu laty, a co najprawdopodobniej wywoła emocje dzisiaj. Nie ulega bowiem wątpliwości, że pomnik bardziej spodoba się mieszkańcom naszego miasta niż mieszkankom.