Bydgoszcz, 13.04.2016 r.

Szanowny Pan
Paweł Olszewski
Poseł na Sejm RP

Szanowny Panie Pośle!

Z zainteresowaniem przyglądam się Pana wzmożonej aktywności medialnej po klęsce Pańskiego ugrupowania w wyborach parlamentarnych. Jej ostatnim przejawem jest konferencja prasowa pod hasłem ?niedobra zmiana dla Bydgoszczy?, podczas której był Pan łaskawy rozliczać Prawo i Sprawiedliwość z pierwszych czterech miesięcy funkcjonowania rządu Premier Beaty Szydło.

Szanowny Panie Pośle, odwagi! Proszę przedstawić bydgoszczanom efekty ? nie zapisane kartki papieru ? ośmioletnich rządów Platformy Obywatelskiej. Fakty są niestety brutalne. Obietnica z kampanii wyborczej w 2007 r. dotycząca drogi S-5, która miała zostać wybudowana do roku 2012 ? niedotrzymana, nie powstał jej nawet kilometr na interesującym nas odcinku. Obietnica z kampanii samorządowej dotycząca powstania Zarządu Dorzecza Wisły ? niedotrzymana, projekt ustawy nie przeszedł do końca kadencji przez konsultacje międzyresortowe. Obietnica bydgoskiego marszałka województwa ? niedotrzymana, trzecią kadencję rządzi Marszałek z ramienia PO, ale z Torunia. Obietnica otwarcia w roku 2015 delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Bydgoszczy ? niedotrzymana. W sprawie Uniwersytetu Medycznego ? brak jakiejkolwiek aktywności do czasu kampanii wyborczej w roku ubiegłym, która z góry oznaczała utratę przez Platformę władzy.

Biorąc powyższe pod uwagę, zalecałbym ostrożność w formułowaniu daleko idących wniosków. Jako doświadczony parlamentarzysta zdaje Pan sobie sprawę, że to nie interpelacjami, na dodatek polegającymi na metodzie kopiuj-wklej, w których pyta Pan o powstanie pięćdziesięciu dróg na terenie okręgu wyborczego, rozwiązuje się problemy. Najlepszym na to dowodem jest Pańska aktywność w Sejmie VII kadencji, gdy złożył Pan przez cztery lata zaledwie dwie interpelacje (sic!). Zaś wyjątkowym cynizmem jest pytanie nowego ministra o drogi, które wpisał resort infrastruktury za czasów Pańskiej pracy do wieloletniego programu budowy dróg, ale nie zabezpieczył na nie środków.

Chciałbym też odnieść się do najcięższych zarzutów, które Pan sformułował. Na jakiej podstawie zarzuca Pan posłom Prawa i Sprawiedliwości ?kompletny brak zaangażowania? w sprawy naszego miasta? Proszę o szczegółową odpowiedź, gdyż tak poważny zarzut wymaga przykładów.

Zagalopował się Pan twierdząc, że obecny rząd nie wspiera w żaden sposób PESY. Rzecz w tym, że PESA nie potrzebuje sztucznej pomocy w postaci ?załatwiania? przetargów, ale dobrych rozwiązań systemowych i zmiany podejścia rządu w sprawach strategicznych dla polskiego przemysłu ? co zresztą w wypowiedzi dla ?Expressu Bydgoskiego? podkreślał Pan Dyrektor Maciej Grześkowiak, nomen omen kandydat Pańskiej Partii do Sejmiku Wojewódzkiego w roku 2014, więc chyba trudno posądzać go o ?pisowskie odchylenie?.

Niestety bardzo oszczędnie gospodarował Pan też prawdą, stwierdzając, że ?nawet jednej schetynówki nie będzie?. Pomijając kwestię nomenklatury, tylko w powiecie tucholskim ze wspomnianego przez Pana programu dostaną bodaj wszystkie gminy poza Gostycynem; biorąc pod uwagę także te, które zakwalifikują się z listy rezerwowej. Szczegóły każdy zainteresowany może znaleźć na stronach Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. Pozostając w temacie dróg, zachęcam także do zapoznania się ze ?Strategią rozwoju śródlądowych dróg wodnych w Polsce na lata 2016-2020 z perspektywą do 2030 roku?, gdzie aż trzy z czterech priorytetów zarysowanych przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, będą miały znaczenie dla Bydgoszczy.

Na przyszłość zalecałbym więc większe zaangażowanie i aktywność na rzecz Bydgoszczy w miejscu jadu i pomówień, które się sączą z Pańskich medialnych wypowiedzi. Gdyby miał Pan taką ochotę, jestem gotowy do dyskusji zamiast przerzucania się odpowiedzialnością na konferencjach prasowych. Ponawiam apel o współpracę, a jeżeli to Panu nie w smak, to przynajmniej o rzeczową debatę, gdzie będzie można skonfrontować z rzeczywistością pojawiające się w obiegu medialnym niesłuszne i chybione ataki opozycji. Proszę dać nam chociaż jedną trzecią czasu, który miała Platforma, a później wyciągać wnioski.

Z wyrazami szacunku,
Łukasz Schreiber