Wskutek naszej interwencji przed dwoma laty zniknął przed gmachem przy Świętojańskiej znak ?uwaga dzieci? (od 2003 roku w budynku tym pobierają nauki studenci medycyny, a nie dzieci z podstawówki). Znak został jednak zdemontowany w sposób niekompletny. Zdjęto tarczę z napisem , a pozostawiono słupek. Uznaliśmy, że ?łysy słupek? znakomicie nada się na żart primaaprilisowy.
Niestety, nasi czytelnicy tak przywykli do miejskich absurdów, że uznali pozostawianie przez drogowców ?łysych? słupków w mieście z obawy przez gniewem obecnego wiceprezydenta Bydgoszczy za kolejny przykład absurdalnego działania.
A może faktycznie drogowcy pozostawiają słupki, bo mogą się one w przyszłości do czegoś przydać?