Na powitaniu w klubowej salce obecna była matka medalistki Elżbieta Fularczyk, która ze wzruszeniem przyznała, że jest bardzo dumna z córki. Z Grudziądza specjalnie przyjechał prezes jej pierwszego klubu Henryk Wichrowski. Gospodarzem był prezes LOTTO Bydgostia WSG Zygrfyd Żurawski. Gratulacje złożyli prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski i prezydent Wyższej Szkoły Gospodarki Krzysztof Sikora. Chóralne “Sto lat” rozległo się nad Brdą.

- Jestem bardzo wzruszona. Od rana nie wiem, co się dzieje. Pełno kamer i aparatów. Chciałam już wracać z Londynu do domu. Choć już jutro jadę do Warszawy na badania. Byłam tak zmęczona, że końcówki, ostatnich 300 metrów nie pamiętam. Po minięciu mety chciałam się tylko położyć. Tak zmęczona jeszcze nie byłam. Na razie chcę odpocząć – powiedziała Magdalena Fularczyk. – Dziękuje tacie, którego nie ma, ale na pewno nade mną czuwa, daje motywację. Mamie za to, że we mnie wierzy. Narzeczonemu, że to wszystko znosi. Wszystkim, którzy przyczynili się do tego sukcesu, lekarzom, rehabilitantom dziękuję – dodała medalistka.

Opowiedziała o swoich przeżyciach i medalowym, finałowym biegu. – Taktyka na wyścig była zupełnie inna. Julia jednak ruszyła strasznie mocno. Nawet jej pokrzykiwałam, żeby wyluzowała, ale to ona jest szlakową, więc taką obrała strategię, żeby ruszyć z całych sił, a potem bronić rękoma i nogami.

Razem z bydgoską medalistką do Bydgoszczy powrócili też inni członkowie klubu, uczestnicy igrzysk: Mikołaj Burda (ósemka ze sternikiem mężczyzn), Piotr Hojka (ósemka ze sternikiem mężczyzn), Wojciech Gutorski (dwójka bez sternika mężczyzn), Miłosz Bernatajtys (czwórka bez sternika mężczyzn kategorii lekkiej), Łukasz Siemion (czwórka bez sternika mężczyzn kategorii lekkiej) i Marian Drażdżewski (trener czwórki bez sternika mężczyzn kategorii lekkiej).

- Największe gratulacje należą się pani Magdalenie, jednak panowie również powinni chodzić dumni. Cieszę się, że jako sportowcy czujecie niedosyt. Taką liczną reprezentację ma mało, który klub w Polsce. Jestem pewien, że nieraz będziemy jeszcze tu się cieszyć – dyplomatycznie powiedział prezydent Bruski.

Magdalena Fularczyk za zdobycie brązowego medalu olimpijskiego otrzyma nagrodę 50 tys. zł od Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Bydgoski klub będzie hojniejszy, nagrodzi medalistkę sumą 100 tys. zł.