Zawodnicy, którzy ścigali się na początku lipca tego roku na przebudowanym torze, podczas zawodów o Puchar Brdy, znają wszystkie tory w Polsce. Jeśli powiedzieli, że bydgoski jest obecnie jednym z najlepszych, to wiedzieli, co mówią.

Tor wybudowano w drugiej połowie lat 70. w czynie społecznym. Budowa trwała trzy lata. Dwukrotnie, w 1977 i 1979 roku, rozegrano na nim Kartingowe Mistrzostwa Europy, a w roku 1994 Kartingowe Mistrzostwa Świata Formuły C.

W 2005 roku okazało się, że część terenu, który użytkował PZMot, jest własnością prywatną. Związek chciał ją odkupić, ale właścicielka zaproponowała wysoką dzierżawę, a na to PZMot-u nie było stać. Żeby przymusić działaczy sportowych do spolegliwego postępowania, właścicielka w 2006 roku odgrodziła swój teren płotem. Znalazła się za nim znaczna część toru i trybun. Od tego czasu nie można było z obiektu korzystać.

Sytuacja patowa trwała kilka lat. Dopiero w ubiegłym roku zapadły ważne decyzje. Prezes Polskiego Związku Motorowego, Andrzej Witkowski podpisał z władzami Bydgoszczy porozumienie w sprawie współpracy i promocji sportów motorowych. – To pierwszy taki dokument, jaki podpisujemy z konkretnym miastem ? zakomunikował.

Wymiernym efektem tego porozumienia jest przebudowa toru kartingowego. Władze PZMot-u zadecydowały, że pod budowę przeznaczona zostanie ta część terenu, na której mieścił się dotychczas plac manewrowy. Ratusz obiecał wsparcie finansowe.

- Obecny tor składa się w 40 procentach ze starego toru, 60 procent zostało dobudowane ? poinformował nas Wiesław Bogdanowicz, nadzorujący w imieniu PZMot-u tę inwestycję.

Przebudowany tor liczy 1017 m, ma zróżnicowaną geometrię, ostre zakręty z szykanami i dwie długie proste. Wymaga od zawodników sporych umiejętności. Posiada już homologację krajową oraz międzynarodową klasy C, klasę D uzyska po wybudowaniu platformy dla parku maszynowego i boksów dla obsługi zawodników. Są one już prawie gotowe. Już w sierpniu odbędą się na bydgoskim torze wyścigi rangi międzynarodowej.

Szacuje się, że łączny koszt przebudowy obiektu zamknie się w kwocie 1 mln 600 tys. zł. Podczas prac budowlanych wiele trudności sprawiał mocno podmoknięty teren. Kartodrom położony jest nad Brdą. ? Sympatyczną niespodzianką było, że się nam udało zdążyć na czas, choć wiele osób w to nie wierzyło ? nie kryje radości Wiesław Bogdanowicz.