Metropolie to nie tylko duża liczba mieszkańców, to także zadaszone uliczki. Na razie, dzięki Adamowi Sowie, mamy już jedną. Jatki są zabezpieczone przed deszczem ogromnymi przeźroczystymi taflami.
Teraz sprawy wziął w swoje ręce właściciel bydgoskiej lodziarni Cafe Primo, uznawanej przez wielu bydgoszczan za najlepszą w mieście. Roman Góral chce przyciągnąć kolejnych klientów, powiększając przestrzeń, gdzie będzie można niezależnie od pogody delektować się lodami w różnych smakach. Gigantyczna markiza ma chronić przed deszczem, a także przed palącym słońcem.
Nie wiadomo, co z planami zadaszenia ul. Długiej. Tamtejsi kupcy chcieli, żeby przypominała paryskie uliczki, na których kawiarniane życie trwa do późnych godzin nocnych, nawet podczas deszczu. Przezroczyste zadaszenie miało się pojawić najpierw nad fragmentem Długiej od Jezuickiej do Batorego. Przedstawiciele stowarzyszenia ?Bydgoska Starówka? i Bydgoskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej mieli zamiar spotkać się w tej sprawie z prezydentem. Czekali tylko na wyniki wyborów. To było w 2010 roku.