Marcin Górecki urodził się w Bydgoszczy 20 października 1871 roku. Z oficjalnego biogramu wynika, że w naszym mieście otrzymał wykształcenie w szkołach państwowych, co w praktyce oznacza ukończenie pruskiej szkoły podstawowej. W wieku lat 18 wyemigrował do USA i osiedlił się początkowo w stanie Pensylwania. W zachowanych rejestrach urzędów stanowych zapisana jest, jako jego towarzyszka i żona, Agnes (Agnieszka). Trudno ustalić, czy Agnieszka została poślubiona w naszym mieście przed wyjazdem, czy jest to już raczej ,,,historia amerykańska?. Gdzieś około roku 1892 parze rodzi się jedyny syn John.
W 1902 roku Marcin, znany w tym okresie jako Martin, przenosi się wraz z żoną do Milwaukee. Dostał pracę w Browarach Schlitz?a. Stał się aktywnym członkiem związków pracowników piwowarstwa i z ich ramienia został wybrany reprezentantem do Zgromadzenia Stanowego Pracowników Handlu. Równocześnie działał w Polish School Society (Stowarzyszeniu Szkół Polskich).
Owa organizacja miała charakter antyklerykalny, a za cel stawiała promowanie nauczania języka polskiego w szkołach. Chodził o to, że ówcześnie język polski był nauczany przez księży katolickich w salkach przyparafialnych, dzięki czemu polska młodzież znajdowała się pod wpływem duchowieństwa ? tak przynajmniej twierdzili aktywiści Polish School Society (PSS to taki pradziad Ruchu Palikota). Organizacja cieszyła się silnym poparciem amerykańskich Socjaldemokratów. Martin, który w międzyczasie stanął na czele PSS zawarł sojusz z Socjaldemokratami i w zamian za poparcie polityczne zobowiązał się zorganizować polskie oddziały Partii Socjaldemokratycznej. W sumie powstało 5 polskich komórek partyjnych. W tym też okresie Martin zaczął wydawać polski tygodnik ,,Naprzód?. Pismo, jak nie trudno się domyśleć, miało charakter socjalistyczny.
W latach 1904-1908 ubiega się w okręgu czternastym (,,polskim?) Wisconsin o mandat radnego z ramienia Socjaldemokratów, ale zawsze przegrywał na rzecz innego Polaka, popieranego przez Demokratów. Dopiero rok 1910 okazał się w staraniach wyborczych dla Martina szczęśliwy. Otóż po latach rządów Demokratów w Milwaukee w stanie Wisconsin wybuchł skandal korupcyjny i w wyborach zdecydowane zwycięstwo odnieśli Socjaldemokraci. Martin wreszcie pokonał w 14. okręgu kontrkandydata z ramienia Demokratów. W tym też roku przypuszczalnie umarła jego pierwsza żona Agnieszka.
W wyborach w 1912 roku powtórnie odniósł sukces, pokonując kandydata Demokratów o 400 głosów. Zasiadał, jako stały przedstawiciel, w komisji ubezpieczeń bankowych oraz dobra publicznego. W 1913 roku żeni się powtórnie z Mary Maternowski.
Z niejasnych powodów nie wziął udziału w wyborach w następnym roku. Niewykluczone, że powodem było skandaliczne małżeństwo jego syna Johna. Otóż John ożenił się z ubogą, świeżo przybyłą do USA Polką w wieku 12-15 lat, co było nieakceptowalne. Problem ten stał się nawet przedmiotem skierowanego do Martina zapytania w radzie, ale jego odpowiedź nie jest znana.
Po zakończeniu krótkiej kariery politycznej zakłada w 1915 roku polska gazetę humorystyczna ,,Cymbał?, o której sukcesie komercyjnym lub dochodowości nic nie wiadomo.
Ostatnia pewna wiadomość o Martinie pochodzi z 1920 roku. Mieszkał wówczas przy ulicy Mitchell wraz z żoną i siostrzenicą oraz dwunastoma lokatorami, co może świadczyć, iż popadł w ubóstwo albo w nędzę. Podobno prasa donosiła o jego problemach z płaceniem jakiś zaległości alimentacyjnych?
Umiera w 1928 roku.