Na parkingu przed halą “Łuczniczki” odbył się pokaz skuteczności zabezpieczeń rowerowych. Najbardziej pouczająca była prezentacja zaparkowania roweru przy popularnym stojaku, zwanym ?wyrwikółkiem?. Rower przypięty do takiego stojaka nie jest skutecznie zabezpieczony. Pokazano, jak łatwo ukraść rower… bez koła, które jest przypięte.

Następnie w ruch poszły przecinak oraz brzeszczot, aby pokazać jak zawodne są popularne blokady rowerowe. Ten zbudowany ze stalowej linki rozcięty został jednym ruchem nożyc, a pozornie gruby składający się z segmentów stalowych okazał się pusty w środku i bezbronny wobec piłki do stali. Pokazywano godne polecenia zabezpieczenia typu U-lock (byle nie tanie z marketu) oraz gruby łańcuch z dobrej jakości kłódką – nie dawały one pewności zabezpieczenia przed kradzieżą, ale stanowiły już barierę trudniejszą do pokonania. Oczywiście każde zabezpieczenie roweru ma charakter prewencyjny, zniechęcający do kradzieży, dlatego trzeba pamiętać, żeby rower przypinać zawsze. Nawet gdy mamy na oku nieprzypięty rower może zostać skradziony na naszych oczach.

Pokaz bardzo zaciekawił zebranych. Jedni patrzyli z niedowierzaniem, inni z zawodem. Jedna z rowerzystek, posiadająca imponująco wyglądające segmentowe zapięcie, przeżyła rozczarowanie, gdy zobaczyła, że i ono nie chroni przed możliwościami przecinaka.

Organizatorzy rozdawali na “antykradzieżowej masie” poradnik “Jak uchronić się przed kradzieżą roweru”. Podstawowe zalecenia to:

  • zapinaj rower U-lockiem lub grubym łańcuchem, linkę łatwo przeciąć,
  • unikaj stojaków typu “wyrwikółka”,
  • przypinaj rower za ramie i koło,
  • zostawiaj rower w widocznym miejscu,
  • demontuj licznik, lampki itp (łatwo je ukraść),
  • oznakuj rower, zrób jego zdjęcie i spisz numer seryjny ramy.

A gdy, niestety, rower zostanie nam skradziony to:

  • zadzwoń na policję,
  • wrzuć zdjęcie roweru na portale społecznościowe i kanały rowerzystów, np. profil Bydgoskiej Masy Krytycznej na Facebooku,
  • wrzuć zdjęcia na fora internetowe,
  • zgłoś kradzież na bazarowerow.pl.

- Pokaz, który przeprowadziliśmy miał unaocznić, jak ustrzec się przed kradzieżą roweru. Mamy nadzieję, że nikt nie będzie wykorzystywał tej wiedzy do kradzieży. Oczywiście, zawsze trzeba pamiętać, że złodzieje są sprawniejsi i mają lepsze narzędzia służące do rozcinania blokad, więc bądźmy czujni. Pamiętajmy też, że nawet brzydko wyglądający rower jest lepszy niż jego brak ? przestrzegał Mikołaj Buzała.

Jak przed każdym przejazdem tradycyjnie rozdawane były szprychówki.

Więcej zdjęć ze szkolenia przed Łuczniczką i wyjazdu w trasę można zobaczyć: TUTAJ