Dzisiaj na konferencji prasowej w ratuszu Łukasz Krupa, pełnomocnik prezydenta ds. utworzenia metropolii przedstawił koncepcję utworzenia związku metropolitalnego, którą zaakceptował prezydent Bydgoszczy. Rafał Bruski i jego pełnomocnik odbyli serię spotkań z wójtami i burmistrzami 20 gmin. Do współpracy prezydent naszego miasta zaprosił gminy: Osielsko, Dąbrowa Chełmińska, Dobrcz, Koronowo, Białe Błota, Sicienko, Solec Kujawski, Nowa Wieś Wielka, Nakło, Łabiszyn, Szubin, Żnin, Barcin, Mrocza, Złotniki Kujawskie, Rojewo, Sadki, Kcynia, Pruszcz i Zławieś Wielka.

Gdyby wszystkie te gminy zdecydowały się tworzyć metropolię razem z Bydgoszczą jej liczba ludności wynosiłaby ok. 635 tys. mieszkańców. Przypomnijmy, że ustawa o związkach metropolitalnych, która weszła w życie 1 stycznia 2016 r. przewiduje dla metropolii minimalną liczbę mieszkańców na poziomie pół miliona.

- Idziemy w kierunku probydgoskim i chcemy tworzyć metropolię oddolnie, a nie jako kompromis oparty o niezdrowe relacje. Zdecydowana większość burmistrzów i wójtów do takiej idei odniosła się pozytywnie. To ma być silny fundament dobrej współpracy, nie chcemy się o wszystko wykłócać, chcemy sprawnie i skutecznie działać, aby się rozwijać ? tłumaczył Łukasz Krupa.

Pełnomocnik prezydenta ds. utworzenia metropolii ujawnił, że podczas spotkań z reprezentantami zaproszonych gmin pojawiły się trzy najczęściej podnoszone przez nich wątpliwości. ? Po pierwsze wójtowie i burmistrzowie obawiają się, czy koszty ponoszone z tytułu przynależności do związku metropolitalnego, w postaci składki członkowskiej, nie przekroczą zysków z funkcjonowania w ramach takiego związku. Mówiąc wprost: włodarze gmin pytają, czy im się to opłaci. Po drugie, w czasie rozmów padało pytanie, szczególnie ze strony gmin będących dziś w ZIT, czy związek metropolitalny nie będzie ciałem martwym. Wójtowie i burmistrzowie przyznawali, że wiązali większe nadzieje z funkcjonowaniem w ramach Bydgosko-Toruńskiego Obszaru ZIT. W ich ocenie, prace tam posuwają się słabo i obawiają się, że podobnie może być w przypadku metropolii. Dlatego, tak bardzo zależy nam na dobrowolnej współpracy w ramach związku metropolitalnego po to, aby był on sprawnie zarządzany ? wyliczał Krupa i dodał, że formą gwarancji dla gmin ma być reguła finansowa, która zapewni im korzyści w skali roku nie mniejsze niż składka członkowska, którą gmina poniesie.
- Część wójtów czy burmistrzów przy całej chęci współpracy z Bydgoszczą obawia się takiej współpracy pod kątem sekowania ze strony marszałka przy pozyskiwaniu środków unijnych. Byłem w szoku po takim stwierdzeniu – ujawnił Krupa trzecią najczęściej zgłaszaną przez wójtów i burmistrzów obawę i dodał, że Bydgoszcz przekonuje samorządowych partnerów, że takie sytuacje nie mogą mieć miejsca.

Ustawa o związkach metropolitalnych przewiduje dwa sposoby powołania metropolii. Może w drodze rozporządzenia powołać je Rada Ministrów, wskazując granice i nazwy obszarów metropolitalnych. Drugi sposób ? który wybrał prezydent Bydgoszczy ? polega na złożeniu wniosku przez radę gminy położonej w granicach obszaru metropolitalnego.

Wniosek taki jest już przygotowywany w Urzędzie Miasta Bydgoszczy. Do niego zostaną dołączone uchwały intencyjne, które podejmą zaproszone do współpracy gminy. ? W ubiegłym tygodniu prezydent Rafał Bruski zaprosił do Bydgoszczy wójtów, burmistrzów i przedstawicieli rad. Podczas spotkania ustalono, że w ciągu najbliższych tygodni gminy te podejmą stosowne uchwały, w których wyrażą wolę wejścia w skład metropolii Bydgoszcz. Jednocześnie w gminach przeprowadzone muszą być konsultacje społeczne. Przewiduję, że na przełomie lutego i marca możemy złożyć wniosek do Rady Ministrów o utworzenie metropolii Bydgoszcz. Na taką nazwę wyrazili zgodę wszyscy obecni na spotkaniu ? zaznaczył Łukasz Krupa.