Wczoraj w Gdańsku prezydenci miast, zrzeszeni w Unii Metropolii Polskich, podpisali deklarację o współdziałaniu w obszarze migracji wewnętrznych i zewnętrznych i powołali zespół roboczy poświęcony tej sprawie. Deklarację wyrażającą gotowość przyjęcia migrantów podpisał prezydent Rafał Bruski.

"My, przedstawiciele największych polskich miast, rozumiemy znaczenie migracji w rozwoju naszych metropolii. Przez wieki Polska była krajem wieloetnicznym i wielokulturowym, przyjmującym nowych przybyszów, gościnnym dla ludzi innych narodowości, ras czy religii" - rozpoczyna się deklaracja podpisana wczoraj w Gdańsku przez prezydentów miast zrzeszonych w UMP. Prezydenci zadeklarowali, że "Wspólnie jesteśmy w stanie wypracować odpowiednią kulturę przyjęcia migrantów, nasze miasta czynić otwartymi i integrującymi, przez co również prężniej się rozwijającymi, bardziej innowacyjnymi i konkurencyjnymi".

Prezydenci miast stwierdzili, że migracje to procesy dynamiczne, powszechne i nieuniknione. Zauważyli, że są konieczne w obecnej sytuacji społeczno-demograficznej Polski. Zauważyli także, że w sprawach migracji konieczne jest wspólne działanie organów władzy samorządowej i rządowej, służb publicznych, organizacji pozarządowych, związków wyznaniowych, uczelni wyższych, instytucji kultury oraz rynku pracy. A w zakresie zarządzania migracjami na poziomie lokalnym chcą aby nastąpiła współpraca miast "w duchu solidarności i odpowiedzialności za wspólnotę, którą tworzymy wraz z imigrantami, także cudzoziemcami, którzy pragną tutaj godnie i bezpiecznie żyć". Powołali zespół roboczy do spraw migracji i integracji, który  ma być wspierany przez Międzynarodową Organizację ds. Migracji (IOM) oraz Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR). Dzięki zespołowi włodarze miast mają dzielić się doświadczeniami w zakresie problemów dotyczących problemów związanych z migracjami i integracji cudzoziemców.

Pod deklaracją podpisali się prezydenci Białegostoku, Bydgoszczy, Gdańska, Krakowa, Lublina, Łodzi, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Warszawy i Wrocławia.  Podpisu nie złożył prezydent Katowic, który odżegnał się od podjętej inicjatywy. Polskie metropolie są bastionami Platformy Obywatelskiej i niemal wszyscy włodarze miast związani są tą partią. Jedynie prezydenci Krakowa i Rzeszowa politycznie lokowani są bliżej SLD niż PO.