Stara bydgoska parowozownia w kształcie okrąglaka była obiektem unikatowym w skali Europy. Zachowało się tylko sześć tego rodzaju zabytków z XIX wieku. Musiała jednak zostać rozebrana, gdyż stała na terenie należącym do Pesy, a zakład chciał w tym miejscu postawić nowe hale produkcyjne.
Pozwolenie na rozbiórkę było bardzo trudno uzyskać ze względu na unikatowość obiektu. Po wielu staraniach zgoda została wydana warunkowo. Parowozownia miała zostać odbudowana w historycznym kształcie do września 2017 roku.
Pesa pokryła koszty rozbiórki, miasto zobowiązało się do sfinansowania odbudowy parowozowni.
Jednak w budżecie na rok 2017 nie zabezpieczono środków na ten cel. – Sfinalizowane zostały prace nad wykonaniem dokumentacji projektowo-kosztorysowej odbudowy tendrowni, a wcześniej zabezpieczone zostało miejsce pod posadowienie obiektu. Z dokumentacji wynika, że przedsięwzięcie to kosztować będzie ponad 4 mln zł (bez przyłączenia mediów). Tak wysoki koszt odbudowy wynika z tego, że znaczna część zdemontowanych elementów nie nadaje się do ponownego użycia (w stanie dobrym znajdują się cegły, oraz wyłącznie słupy stalowe wewnętrzne. Elementy stalowe zewnętrzne nie nadają się do ponownego montażu) ? wyjaśnia Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta, ale jednocześnie zwraca uwagę, że dzięki rozbiórce i zabezpieczeniu elementów konstrukcyjnych zabytek został ocalony, gdyż jego stan techniczny z roku na rok się pogarszał.
Czy w związku z wysokim kosztem przedsięwzięcia miasto nie zamierza dostosować się do decyzji konserwatora z 2014 roku, która stanowiła, że do września 2017 roku sędziwa parowozownia ma zostać odbudowana? – Planujemy podjąć starania o pozyskanie dofinansowania odbudowy ze środków Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Po uzyskaniu wsparcia możliwe będzie wpisanie zadania do budżetu miasta – informuje Marta Stachowiak.