Uroczystości rocznicowe organizuje urząd marszałkowski i będą one obchodzone głównie w Toruniu. Tam dziś odbędzie się koncert Pieśni Niepokornej w amfiteatrze przy Muzeum Etnograficznym. Kombatanci spotkają się także w Przysieku.
Jutro natomiast w Toruniu odprawiona zostanie Msza święta – jak to określili organizatorzy w rozesłanych zaproszeniach ? w intencji wytrwałości w realizacji ducha Porozumień Sierpniowych. Uroczystości w Toruniu zakończą się tego samego dnia, 1 września, koncertem galowym Pieśni Niepokornych w amfiteatrze.
W Bydgoszczy przewiduje się jedynie Mszę świętą w intencji ojczyzny w niezawodnym w takich razach kościele oo. jezuitów. Po mszy przewidziano wręczenie Medali ?Solidarności? Zasłużony dla Regionu Bydgoskiego w oratorium kościoła.
Poprosiliśmy o refleksję na temat rocznicy działaczy ?Solidarności? z lat osiemdziesiątych. Jan Raczycki, więziony przez komunistów w 1982 roku, dziś lider Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w PRL ?Przymierze?, mówi nam: – Wezmę udział w uroczystościach w Toruniu, ale to święto wywołuje też niestety smutne refleksje. Należało zrobić to, co zrobiliśmy. Walczyć z komunistami i ich pokonać. Udało się. Potem jednak wielu poszło na układy z komunistami. Podzielili się władzą, rozgrabili majątek narodowy. A prawdziwi bohaterowie tamtych czasów ledwie wiążą koniec z końcem. Często nie mają emerytur, pracy i są na garnuszku rodziny. Tak nie powinno być. Państwo powinno wreszcie pomóc tym ludziom.
Tadeusz Antkowiak, działacz “Solidarności z “Rometu”, szef Stowarzyszenia Chełminiacy 1982, mówi: – Warto było to dla Polski zrobić, ale to co się dzieje teraz… Jeśli dziś w Polsce, w majestacie prawa za dług w wysokości 700 zł wyrzuca się ludzi z ich mieszkań, to dla mnie jest to skandal. Myśmy walczyli pod hasłami godności i sprawiedliwości. A teraz w Polsce nie ma ani godności, ani sprawiedliwości.
W podobnym tonie wypowiada się również Edward Andruszko, także więziony w latach osiemdziesiątych działacz ?Solidarności?: – Polska nie jest taka, jakiej oczekiwałem. To nie jest kraj naszych marzeń. I to jest wina wszystkich, podkreślam, bez wyjątku, wszystkich partii, które w Polsce rządziły. Proszę zobaczyć, ile wspaniałych zakładów to dziś ruiny. Moje ?MAKRUM? to ruiny. Nie do przyjęcia jest ta olbrzymia bieda panująca w kraju. Wielu ludzi nie ma na jedzenie, na leki. Mam też żal do dzisiejszej ?Solidarności?. Ona zapowiada protesty za dwa tygodnie, ale ja podejrzewam, że nie chodzi o sprawy pracowników, ludzi, a o stołki.
Niekwestionowanym przywódcą pierwszej ?Solidarności? był Jan Rulewski, dziś senator związany z PO zwraca uwagę w rozmowie z nami na niebezpieczny proceder zawłaszczania mitu “Solidarności z lat osiemdziesiątych przez małą grupę, ówczesnych przywódców związku. Szczególnie negatywną rolę odgrywa tu, zdaniem Rulewskiego, Lech Wałęsa, który nadmiernie przypisuje sobie wszelkie zasługi. – W Polsce toczy się bój o miejsce w historii – mówi senator Rulewski. – Właśnie rozmawiałem w sprawie Europejskiego Centrum Solidarności, które powstanie w przyszłym roku. I namawiam do podkreślenia w tym centrum miejsca ruchu chłopskiego, tak ważnego dla naszego regionu.
Powiedzieliśmy Janowi Rulewskiemu, że jego towarzysze walki z lat osiemdziesiątych bardzo krytycznie wypowiadają się o aktualnej sytuacji w Polsce. – Nie jest jeszcze źle – mówi Rulewski. – Źle to dopiero będzie. Najgroźniejsze jest olbrzymie zadłużenie. Także to, które mają zwykli ludzie.