Józef Gruss urodził się 9 marca 1897 roku w Starzynach w rodzinie właścicieli 13-hektarowego gospodarstwa rolnego. Był synem Stanisława i Agnieszki z domu Nowak. Miał dwóch braci. W 1911 roku ukończył szkołę podstawową w Kiekrzu. W latach 1912-1914 uczył się elektrotechniki pod okiem inżyniera Jareckiego w Poznaniu.
W 1916 roku został zmobilizowany do armii niemieckiej, do 4. Pułku Gwardii Cesarskiej w Berlinie. Po podstawowym przeszkoleniu odkomenderowano go na front zachodni. W sierpniu 1917 roku został ranny. Przebywał w szpitalach w Berlinie oraz Monachium. Po wyleczeniu do służby frontowej już nie powrócił. Został skierowany do stoczni łodzi podwodnych w Hamburgu, skąd uciekł w grudniu 1918 roku do Poznania i wstąpił do II Kompanii Straży Obywatelskiej. W jej ramach walczył od 27 grudnia w Powstaniu Wielkopolskim. Wziął m.in. udział w zdobyciu Lotniska Ławica (na którym, krótko potem, pojawił się inny bohater tego cyklu – bydgoszczanin Janusz Garsztka).
16 stycznia 1919 roku został wcielony do 3. Kompanii I Pułku Strzelców Wielkopolskich i razem z nią uczestniczył w odsieczy Lwowa, walczył na froncie, potem wrócił do Krotoszyna. Od grudnia 1919 roku jego I Pułk wszedł w skład 14. Dywizji Piechoty. Gruss został mianowany sierżantem oraz 4-krotnie udekorowany Krzyżem Walecznych. W 1920 roku zdał maturę przed komisją egzaminacyjną w Poznaniu. W tym czasie posiadał także order Virtuti Militari V klasy.
Od 1 stycznia do 30 kwietnia 1921 roku był słuchaczem Szkoły Podchorążych w Warszawie, którą ukończył w stopniu sierżanta podchorążego i został skierowany do naszego miasta. Był instruktorem w Szkole Podchorążych dla Podoficerów (mieściła się w późniejszej siedzibie sztabu POW przy ul. Gdańskiej).
1 grudnia 1921 roku Józef awansował do stopnia podporucznika, a dwa lata później – porucznika. W lutym 1926 roku został skierowany do 13. Batalionu Korpusu Ochrony Pogranicza (ta jednostka działała zaledwie dwa lata i miała charakter elitarny) stacjonującego w Kopiczyńcach na wschodzie ówczesnej RP. Wypełniał zadania m.in. w randze dowódcy kompani oraz dowódcy kompanii szkoleniowej. W 1930 objął funkcję dowódcy kompanii w I Batalionie Strzelców w Chojnicach. Jego dowódcą był Mieczysław Dobrzański. W 1932 roku Józef został mianowany komendantem powiatowym przysposobienia wojskowego w powiecie tczewskim.
W 1934 r. wstąpił w związek małżeński z Ireną Wawrzyniak. W tym samym roku przyszedł na świat jego pierwszy syn – Stanisław. Wobec słabych wówczas możliwości dalszego rozwoju kariery zawodowego wojskowego przeniósł się w 1935 roku do Policji Państwowej. Po półrocznym przeszkoleniu w Warszawie oraz odbyciu praktyki w Tczewie został w stopniu komisarza (kapitana) policji mianowany komendantem powiatowym PP w Krotoszynie. Niewykluczone, że z racji swojej funkcji w Krotoszynie już wówczas współpracował z II Oddziałem Sztabu Generalnego WP (wywiadem). Udzielał się w tym czasie w pracach Polskiego Związku Zachodniego. W 1937 roku został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi.
W Krotoszynie zastał go wybuch wojny. Ewakuował się wraz z posterunkiem do Lwowa. W drodze powrotnej został przypadkowo aresztowany i osadzony w obozie w Krakowie, skąd zbiegł i zamieszkał z rodziną w Warszawie. W listopadzie 1939 roku spotkał przypadkiem na ulicy swojego byłego dowódcę z Chojnic, pułkownika Mieczysława Dobrzańskiego, który wówczas działał już w konspiracji. Dobrzański przydzielił go do wywiadu. Gruss, jako były policjant, sprawnie zorganizował sieć wywiadowczą w tzw. granatowej policji w Warszawie. Potem był bez przydziału, aż do momentu, gdy przez łącza organizacyjne spotkał się z przyjacielem z młodości majorem Ratajczakiem.
W marcu 1940 roku Józef Gruss został mianowany szefem II Oddziału Komendy Okręgu Pomorze (wówczas w stadium organizacji) oraz dostał zadanie zorganizowania Inspektoratu Brodnickiego. Major Ratajczak natomiast został mianowany komendantem Okręgu Pomorskiego. Dzięki kontaktom uzyskanym w Komendzie Głównej ZWZ w Warszawie do listopada 1940 roku Gruss, którego awansowano do stopnia majora, sprawnie tworzył Inspektorat Brodnicki. Niestety, dokonane przez Niemców aresztowania wśród byłych żołnierzy KOP, jak i wpadka majora Ratajczaka w Warszawie, zmusiły go do tymczasowego wycofania się z działalności konspiracyjnej. Ukrywał się w Nowym Targu. Rok 1940 to również ważna cezura w jego ożyciu osobistym – urodził się drugi syn – Jerzy.
Do pracy konspiracyjnej aktywnie powraca w kwietniu 1941 roku. Początkowo działa we Włocławku, pracując jako palacz. Z tego miejsca utrzymuje łączność z pułkownikiem Januszem Pałubickim. Bywa również w Bydgoszczy. Dodatkowo w latach 1941-42 major Gruss prowadzi wespół z majorem Chylińskim pracę w obrębie całego Okręgu Pomorskiego ZWZ-AK. Tworzy siatkę wywiadowczą obejmującą cały okręg oraz docierającą daleko za granicę, m.in. do Hamburga, Essen czy Kilonii. Z czasem rozwija działalność na obszar Prus Wschodnich. Bardzo aktywnie działa na terenie Inspektoratu Grudziądz m.in. w celu rozpoznania lotniska. Rozpracowuje działania na terenie poligonu toruńskiego.
W 1943 roku wskutek działań m.in. Trägerów, z którymi miał kontakt, uzyskał szkice V1. Baczną uwagę poświęcał DAG w Łęgnowie, dzięki Szarym Szeregom znał działalność fabryki amunicji na Osowej Górze. Prowadził rozmowy scaleniowe ze ,,Związkiem Jaszczurczym? oraz ,,Mieczem i Pługiem? w Toruniu.
W wyniku przeprowadzonych aresztowań w Grudziądzu pętla Gestapo wokół Grussa się zacieśniała. Na dodatek w styczniu 1944 w ręce Niemców wpadły odpisy raportów Józefa. W marcu aresztowano członków sztabu Inspektoratu Grudziądz. Kwestia złapania Grussa była tylko formalnością.
Został aresztowany 7 maja 1944 roku przez Gestapo w Bydgoszczy. Początkowo osadzono go na Wałach Jagiellońskich, potem przewieziono do więzienia w Łodzi. Niemcy od początku prowadzili śledztwo w kierunku ustalenia sposobu oraz treści przekazywanych na zachód informacji o broniach V1 i V2. Szło to opornie. Dzięki temu Gruss doczekał ofensywy styczniowej i został objęty ewakuacją. W miejscowości Szadek udało mu się zbiec. Przez Łódź powrócił do Bydgoszczy.
W lutym zatrzymał się na Śniadeckich 38. W marcu 1945 roku został w tym lokalu mianowany przez pułkownika Janusza Pałubickiego zastępcą szefa sztabu na Pomorze w ramach Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj. Po aresztowaniu Pałubickiego, w październiku 1945, już w ramach organizacji ,,Wolność i Niezawisłość?, Gruss objął stanowisko komendanta okręgowego. Współpracował w zakresie wywiadu m.in. z opisanym w tym cyklu Maksymilianem Jakubowskim.
Odnośnie uwięzienia bohatera dzisiejszego odcinka istnieją dwie wersje. Według pierwszej, został aresztowany 5 grudnia w mieszkaniu państwa Gendaszków przy ulicy Świętej Trójcy (rolę tego lokalu omówiono w odcinku poświęconym Jadwidze Deruckiej). Według drugiej, pochodzącej od samego Grussa, wyglądało to całkiem inaczej. W grudniu ujawnił się UB przy asyście delegata AK majora Piaseckiego i uzyskał zapewnienie o bezkarności. Poproszony został o udanie się do Warszawy, gdzie wiceminister Romkowski potwierdził, iż nic mu nie grozi, ale poinformował, że trzeba spisać protokół. Komisja, która ten protokół miała spisać, urzędowała w więzieniu na Mokotowskiej. Kiedy Gruss tam pojechał, usłyszał od majora Różańskiego, że ten nic o jego ujawnieniu nie wie, a żadnego Romkowskiego tu nie znają. Komendant okręgowy WiN został uwieziony.
W 1945 roku zostaje przez władze w Londynie po raz drugi odznaczony Virtuti Militari, rok wcześniej Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami.
Po brutalnym śledztwie 21 grudnia 1946 roku Gruss został skazany na 10 lat więzienia. Jego żona zaczęła starania o zmniejszenie kary i uzyskała m.in. bardzo pozytywne opinie o jego pracy przed wojną w policji od działaczy PPR z Krotoszyna. 1 marca 1947 Naczelna Prokuratura Wojskowa zmniejszyła Grussowi karę o połowę, ale 26 listopada 1949 roku naczelny prokurator wojskowy płk Antoni Skulbaszewski stwierdził nieważność decyzji z 1947 roku. Major Gruss wyrok odbył w więzieniu we Wronkach. Z powodu gruźlicy został zwolniony 1 grudnia 1954 roku. 10 czerwca 1957 roku Naczelny Prokurator PRL stwierdził nieważność wyroku z 1946 roku. Komisja do Spraw Pomocy Osobom Represjonowanym przy Urzędzie Rady Ministrów wypłaciła Grussowi odszkodowanie, wojsko uznało stopień majora, ale jego zdrowie zostało nieodwracalnie zniszczone. Gruss otrzymał drugą grupę inwalidzka z rentą dożywotnią w wysokości 800 zł.
W 1955 roku zamieszkał w Grudziądzu, potem przeniósł się do Wrocławia. W latach 1960-1968 mieszkał w Bydgoszczy (m. in. przy ulicy Św. Trójcy). Troszkę pracował, prowadząc kiosk Ruchu. Ostatnie dni życia spędził z własnej woli w Państwowym Domu Rencistów w Kołudzie Małej pod Inowrocławiem, gdzie zmarł 24 stycznia 1969 roku. Został pochowany cztery dni później w Bydgoszczy, na cmentarzu Świętej Trójcy przy ulicy Lotników.
Majora Józefa Grussa upamiętnia w Bydgoszczy ulica w Fordonie (boczna od Pod Skarpą).
.