Wiceprezydent Jan Szopiński przedstawił młodym gościom z Krzemieńczuka Bydgoszcz. W związku z tym, że około 30 absolwentów szkół średnich z Ukrainy ma rozpocząć w przyszłym roku studia w Wyższej Szkole Gospodarki, a już 40 studiuje w Bydgoszczy, mówił przede wszystkim o szkolnictwie i uczelniach bydgoskich. – Jesteśmy jeszcze bardziej gościnni niż polska reprezentacja piłkarska w ostatnim meczu z Ukrainą na Stadionie Narodowym, gdzie daliśmy sobie wbić trzy bramki – żartował.
- Jestem zakochany w Bydgoszczy – określił swój stosunek do naszego miasta Andrzej Mielnik z Krzemieńczuka, od wielu lat główny animator kontaktów polsko-ukraińskich. – Bydgoszcz to nasze miasto braterskie, utrzymujemy bardzo dobre kontakty od wielu lat. Jest taki żart. Lata studenckie są bardzo krótkie i… dlatego należy je spędzić w Bydgoszczy ? powiedział. Dodał, że współpraca i kontakty na polu medycznym są bardzo owocne dla obu stron.
Goście z Ukrainy podkreślali, że Bydgoszcz jest bardzo czystym miastem. Pytali, kto odpowiada za ład i porządek. – Bydgoszcz jest podzielona na sektory. I chociaż miasto ma swoja firmę sprzątającą, to głównie firmy prywatne wygrały przetargi w poszczególnych sektorach i to one odpowiadają za czystość – wyjaśnił zastępca prezydenta.
W związku z tym, że goście byli zainteresowani głównie szkolnictwem technicznym, Jan Szopiński zadeklarował zorganizowanie wizyty w którymś z najlepszych bydgoskich techników. Zarekomendował trzy: Technikum Elektroniczne, trzecie w Polsce, Technikum Mechaniczne i Technikum Gastronomiczne.