Wojciech Banach nie był dotąd kojarzony z poezją metafizyczną czy religijną, w każdym razie oscylującą wokół pojęć Boga i wiary. Na ogół w percepcji krytycznej twórczość bydgoszczanina określana jest mianem poezji zaangażowanej, czasem politycznej, przywołuje się przy tej okazji doświadczenia Nowej Fali oraz poetów roczników pięćdziesiątych, których debiut przypadał na przełom lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Nie odbieram prawomocności temu opisowi poezji Wojciecha Banacha, jednak sądzę, że mocno zawęża on zakres twórczych dokonań autora ?Punktów wspólnych?.
(?) Najważniejszą kwestią, na którą warto zwrócić uwagę w tych wierszach, jest relacja wymiarów religijnego i społecznego. Nie jest tajemnicą, że Wojciech Banach w swojej poezji pełnymi garściami czerpie z zasobów codzienności, co widać i w sposobie obrazowania, i w języku, z jednej strony pełnym zwrotów rodem z komunistycznej (a ostatnio i kapitalistycznej) nowomowy, a z drugiej strony ? obfitującym w mowę potoczną. Jednocześnie jest świadom, że codzienna opowieść jest niejako odbiciem prarzeczywistości. Nic dziwnego, że Banachowe obrazki rodzajowe zaludniają postaci czy motywy rodem z Biblii czy antycznej mitologii. Czasem są tylko delikatnie zarysowane, tak jak w wierszu ?Zdjęcie wystawy?, w którym pojawiają się ?anioły? i ?skrzydła?, a także ?święci?, co charakterystyczne, wymienieni obok ?ludzi?, jakby dla podkreślenia ich odrębnego statusu.

(?) Religijny wymiar poezji bydgoszczanina nie ogranicza się jednak do ekstrapolacji sacrum w sferę profanum i z powrotem. Nie brak w twórczości autora ?Ronda Bydgoszcz? również czystej metafizyki, namysłu nad samą istotą absolutu. Bliski jest poglądowi, że Bóg nie jest dostępny poznaniu rozumowemu, ?pełnia obrazu jest złudna? – pisze w wierszu ?Zapełnianie lustra?. Z kolei w utworze ?Spustoszenie? trzem cnotom boskim, wierze, nadziei i miłości, nadaje ?ludzkie? cechy, konfrontując z ?dekoracyjnymi tarczami?, które zasłaniają ?przeraźliwe szczątki pragnienia?. To już nie bezpieczny świat oparty na boskim porządku, lecz pobojowisko, krajobraz po ?śmierci Boga?. Nic dziwnego, że w poecie wciąż przywiązanym do kanonów wiary wywołuje to przerażenie.

(?) Jest Banach wstrzemięźliwy w wyrażaniu uczuć religijnych, nie jest to poezja konfesji, raczej poezja pytań, niekiedy z pogranicza teologii i teorii sztuki. Na przykład w wierszu ?Między kamieniem a człowiekiem? pojawia się refleks słów z Księgi Rodzaju o tym, że człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga. ?Jaki wzór linii papilarnych ma Jego palec?? ? docieka poeta i pozostawia nas z tym pytaniem.

Eksponowane miejsce w tym wyborze zajmują wiersze poświęcone aniołom, które w ujęciu bydgoskiego poety są bytami pośredniczącymi między Bogiem a ludźmi. W utworze ?My aniołowie? będącym anielską wypowiedzią są one utożsamiane z poezją jako ?wiersze absolutne?. Absolutne, a więc idealne, będące punktem odniesienia dla poety. Ale równie chętnie Wojciech Banach nadaje swoim aniołom ludzkie cechy, co czyni je nieco podobnymi do postaci z ludowych jasełek. Jest więc ?anioł z Urzędu Ochrony Poetów?, ?anioł pierwszego kontaktu?, ?anioł pedagogiczny? i szereg innych, niejako przyporządkowanych różnym rolom społecznym. Wyjątkowo ludzki wymiar ma ?anioł rezygnacji?, który nie waha się przyznać do porażki, a ?aniołowi z ulicy Zaświat? brakuje ludzkiego ciepła ? ?tak jak tobie przekonania/ o istnieniu duszy?. Działa tu więc zasada anielsko-człowieczej symetrii.

Stosunkowo najmniej wśród ?wierszy teistycznych? bydgoszczanina modlitw, a więc najbardziej typowych form wypowiedzi religijnej. Te jednak, które tutaj się pojawiają, mają wyrazisty ?charakter pisma? autora. Szczególną atencją darzy poeta Matkę Boską, której poświęca trzy piękne modlitwy ? pierwszą kieruje do Maryi, której figurę znalazł ?przy śmietniku na ulicy Bocianowo?, drugą ? do Matki Boskiej z Różą znanej z bydgoskiego sanktuarium, a trzecia to ?Modlitwa przerywana?, w której słowa ?Zdrowaś Maryjo? przenikają się z opisem porannej drogi do pracy. Rytm zabieganego życia połączony z rytmem modlitwy ? trudno o bardziej wymowny przykład współczesnej poezji religijnej. (?)
Jarosław Jakubowski