Spacerowicze poskarżyli się nam na stan mola w Myślęcinku. Tak trzeszczało im pod stopami drewno, że uciekli z obawy przed znalezieniem się w wodzie. Kiedy ostatnio oceniano stan tego obiektu? – Ostatnia ocena jego stanu miała miejsce w czerwcu tego roku w ramach przeglądu budowlanego. Ocena: warunkowo zdatny do użytku pod warunkiem wymiany odeskowania pomostu – wyjaśnia Sandra Tyczyno, rzecznik LPKiW.

O ile dobrze zrozumieliśmy tę informację, z drewnianego mola w Leśnym Parku można korzystać pod warunkiem, że zostaną wymienione deski. Tymczasem emeryci, którzy zadzwonili do naszej redakcji, weszli na pomost, nie przypuszczając, że czeka ich budząca emocje i obarczona ryzykiem przygoda. Pan Władysław, emerytowany strażak, jest z ryzykiem za pan brat, ale jego zbliżająca się do osiemdziesiątki żona, była całkiem roztrzęsiona, chociaż przeszła molem zaledwie kilka metrów.

- Molo jest na bieżąco naprawiane: w minionych latach wymienione zostały w całości poręcze, łatamy też dziury i wymieniamy w całości deski ? uspokaja Sandra Tyczyno.

Jednak wymiana pojedynczych desek nie wystarczy, skoro cale odeskowanie nadaje się do wymiany. Molo zostało zbudowane na początku lat 80. minionego stulecia, czyli służy już przeszło trzydzieści lat. Może trzeba je rozebrać i postawić nowe? – Konstrukcja pomostu jest w bardzo dobrym stanie, całościowa wymiana odeskowania wystarczy. W ubiegłym roku ubiegaliśmy się o pieniądze na ten cel, niestety nie otrzymaliśmy dofinansowania. Inwestycja jest też ujęta w projekcie budżetu spółki na przyszły rok pod warunkiem uzyskania dokapitalizowania z budżetu miasta ? wyjaśnia rzeczniczka LPKiW.