17 stycznia 1998 r. w miejscowości Strzelce Górne, w podbydgoskiej gminie Dobrcz, w studni, znaleziono zwłoki 77-letniej właścicielki gospodarstwa rolnego. Od początku wiadomo było, że doszło do zabójstwa. Ciało kobiety leżało w 8,5-metrowej studni pod warstwą kamieni i drewnianych kłód. Sekcja zwłok wykazała także, że kobieta miała liczne obrażenia, które skutkowały jej śmiercią.
Śledztwo prowadzone w tej sprawie zakończono w grudniu 1998 roku. Pomimo przesłuchania wielu świadków i zabezpieczonych na miejscu śladów nie ustalono, kto dokonał tej makabrycznej zbrodni. Sprawa parokrotnie była analizowana, rozpytywano kolejne osoby, ale nie doprowadziło to do ustalenia sprawcy morderstwa.
Ponownie sprawą tej niewyjaśnionej zbrodni zajęli się policjanci Archiwum X Wydziału Kryminalnego KWP w Bydgoszczy i prokurator z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ, ok. pół roku temu. Tym razem policjantom udało się dotarzeć do osób, które, jak się okazało, stały się kluczowe dla rozwiązania tej sprawy.
We wtorek, 16 lutego, w Bydgoszczy ujęto 39-letniego mężczyznę. Materiał dowodowy zgromadzony przez śledczych pozwolił prokuratorowi na przedstawienie zatrzymanemu zarzutu dokonania w styczniu 1998 roku zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Jak ustalono sprawca dokonał tej zbrodni na tle rabunkowym.
W środę, 17 lutego, 39-latek trafił do Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ. Prokurator przedstawił zatrzymanemu zarzut, przesłuchał go i złożył w sądzie wniosek o tymczasowe aresztowanie. Sąd zdecydował, że najbliższe 3 miesiące podejrzany pozostanie w areszcie.