Deszcz dzisiaj nie pada, więc wielu bydgoszczan udało się na spacer do Myślęcinka. Niektórych przyciągnęła ciekawość. Chcieli zobaczyć skutki wczorajszego pożaru.

W sobotę rano została zawiadomiona straż pożarna. Ze stojącego w pobliżu wejścia do zoo skateparku wydobywały się kłęby dymu. Cztery zastępy straży uporały się z ogniem w niespełna godzinę. Niestety, spłonęła znaczna część hali namiotowej skateparku, a od żaru powyginały się elementy konstrukcyjne, więc niewykluczone, że trzeba będzie wszystko rozebrać. Straty wyceniono wstępnie na 400 tys. zł.

Niejednokrotnie informowaliśmy o dziwnych pożarach na terenie Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku. Plaga ta rozpoczęła się w 2011 roku. Wtedy strata była bardzo dotkliwa dla bydgoszczan. Utraciliśmy możność jeżdżenia kolejką wąskotorową. W budynku parowozowni spłonęły dwie lokomotywy i wagoniki. Z niewiadomych względów ogień wybuchł w środku nocy. Straty oszacowano na 180 tys. zł.

Biegli ustalili ponad wszelką wątpliwości, że pożar w na początku 2013 roku, w wyniku którego spłonął bar ?Pod kominkiem? przy promenadzie, był następstwem podpalenia.

W listopadzie zeszłego roku spłonęły przeszkody Wakeparku ustawione na czas zimy na terenie zaplecza Ogrodu Botanicznego. Ktoś musiał zadać sobie dużo trudu, gdyż zrobione były z materiałów trudnych do podpalenia.

Trzy miesiące temu rzeczniczka Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku zaapelowała, by odwiedzający Myślęcinek ?zwracali uwagę na nawet najmniejsze zaprószenie ognia i reagowali na dziwne zachowanie niektórych osób?.

Oto zestawienie wydarzeń tylko z tego roku, które sporządziła Sandra Tyczyno: W marcu późnym wieczorem biegający po parku zauważyli palącą się kępę krzewów i drzew przy wybiegu jeleniowatych koło Różopola. Tylko szybkie działanie biegaczy i interwencja straży pożarnej uchroniły park przed wielkim pożarem, w którym mogły spłonąć zwierzęta. Tydzień temu dzierżawca restauracji ?Parkowej? usytuowanej przy głównych parkingach odkrył w trzech różnych miejscach próby podpalenia. Dlaczego sprawcy nie udało się osiągnąć celu, nie wiadomo. Kolejnej nocy jednak doszczętnie spłonęła przyczepa służąca przez krótki czas jako miejsce odpoczynku dla ochrony pilnującej grill ?Pod strzechą?.

Reasumując, od pięciu lat grasuje w Myślęcinku seryjny podpalacz bądź seryjna podpalaczka albo seryjni podpalacze.