Pod naszą wczorajszą publikacją na temat odnowionego budynku przy Focha 26 jeden z czytelników napisał: ?Co dalej z sąsiednia ruderą naprzeciwko opery? Dlaczego miasto nic z tym nie robi??

Trudno nam odpowiedzieć na to pytanie, bo od blisko dwóch tygodni usiłujemy się dowiedzieć, dlaczego miasto przyzwala na to, że naprzeciw wejścia do gmachu Opery Nova stoi takie szkaradzieństwo. Przecież od 2014 roku prezydent walczy ze szpetotą w mieście!

Jak to się dzieje, że państwowy inspektor nadzoru budowlanego od kilku lat nie potrafi uporać się z brzydotą w miejscu, które co roku przy okazji Camerimage ogląda mnóstwo gości przybyłych do Bydgoszczy z całego świata? Mało tego, w czasie festiwalu na parterze obskurnego budynku przy Focha działa klubokawiarnia ?Landschaft?. Łatwo do niej trafić. Starczy krótka wskazówka: to w tej ruderze naprzeciw opery.

- Właściciele budynku dwa lata temu wystąpili do miejskiego konserwatora zabytków o uzgodnienie przedstawionego przez siebie projektu modernizacji i owo uzgodnienie otrzymali – poinformowała nas Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta. Mają uzgodniony projekt, więc mogą już więcej nic nie robić?

Chcieliśmy się dowiedzieć, że w tej sprawie uczynił powiatowy inspektor nadzoru budowlanego, który chwali się mediom, że walcząc w mieniu prezydenta ze szpetotą wręczył już sto nakazów remontowych. Niestety, nie odpowiada na pytania.

Kamienica przy Focha 28 powstała w latach 1896-97. Po remoncie byłaby kolejną ozdobą tej ulicy. Obecnie szpeci i ośmiesza tzw. walkę ze szpetotą w mieście.