Młode drzewka, które w minionych latach posadzono przy Gdańskiej, już się w przeważającej części mocno zakorzeniły i podrosły.

 „W 1860 r. ulicę Gdańską zaczęły oświetlać latarnie gazowe, a od 1900 r. elektryczne. Ulica na całej długości posiadała jezdnię o brukowanej nawierzchni, wydzieloną krawężnikami, wzdłuż których nasadzony był szpaler drzew” – przeczytać można w jednym z przewodników po Bydgoszczy. Na przedwojennych zdjęciach widać szpaler bardzo wysokich drzew. Musiały być wysokie, bo miały wtedy kilkadziesiąt lat.

Tych drzew już przy Gdańskiej nie ma. Mimo to zieleń jest obecna na ulicy, choć w sposób dość dyskretny, gdyż nowe drzewa nie są jeszcze zbyt wyrośnięte. 

- Systematyczne odtworzenie historycznej alei jarzębów szwedzkich wzdłuż ul. Gdańskiej  rozpoczęło w 2002 roku  pomiędzy ul. Śniadeckich a Al. Mickiewicza -  relacjonuje Bogna Rybacka, Ogrodnik Miejski. Posadzono wówczas 73  jarzębów.

Plan nasadzeń  przy Gdańskiej był zsynchronizowany z remontem nawierzchni, który przeprowadzano etapowo. To dlatego jarzęby tutaj rosnące są różnej wielkości.

- Remontując kolejne odcinki ulicy, w 2012 r. posadzono 31 drzew na odcinku od Al. Mickiewicza aż za ul. Zamojskiego. W 2013 r. dopełniono aleję następnymi dziesięcioma, w obrębie  skrzyżowania z ul. Chodkiewicza. Kolejne drzewa pojawiły się w 2014 r. aż do ul. Kamiennej w ramach remontu kolejnego odcinka ul. Gdańskiej – informuje Bogna Rybacka.

Za Kamienną, gdzie ocalało dużo starych drzew, ul. Gdańska całkiem inaczej wygląda. Tam dopiero jest naprawdę zielono.