- W ocenie strategicznej, oprócz zakresu prac przeprowadzonych czy prowadzonych, oceniana też była kontynuacja prac prowadzonych w ostatnich dwóch latach, publiczna dostępność zabytku po zakończeniu zadania. Następnie oceniano udostępnienie obiektu na cele społeczne po zakończeniu zadania, znaczenie zabytku dla podtrzymania tradycji narodowej i państwowej, a także kształtowanie tożsamości lokalnej i regionalnej i znaczenie zabytku dla wielokulturowego dziedzictwa danego obszaru – tak Anna Strzelczyk z bydgoskiego ratusza zaprezentowała na antenie Radia PiK kryteria, którymi się kierowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, dokonując oceny strategicznej zadań, na realizację których gminy z całego kraju chcą dostać dotację z kasy państwowej.

Nasz wniosek o przyznanie 6,5 mln zł dotacji na roboty budowlano-konserwatorskie w Młynach Rothera otrzymał 9 punktów na 30 możliwych. Ratusz uznał tę ocenę strategiczną za ?rażąco niską? i zapowiedział odwołanie.

Ta zapowiedź brzmi kuriozalnie, gdy się wie, że ocena strategiczna nie była jedyną. Przede wszystkim oceniano wniosek od strony merytorycznej i organizacyjnej. Można było otrzymać do 100 punktów. Ponieważ wniosków wpłynęło bardzo wiele, podjęto decyzję o ?podwyższeniu progu uprawniającego do uzyskania rekomendacji? z 70 na 80 pkt. Tymczasem zadanie pod nazwą ?Roboty i prace budowlano-konserwatorskie budynków: młyna Rothera, spichrza zbożowego i mącznego, budynku łazienek oraz komina? zdobyło łącznie 64 pkt.

Wyżej oceniono inne bydgoskie wnioski. Zadanie polegające na remoncie ołtarzy bocznych w bydgoskiej katedrze otrzymało 75,75 pkt., wniosek o dotację na prace konserwatorsko-ratunkowe poewangelickiej polichromii stropów w kościele Miłosierdzia Bożego przy ul. Nakielskiej – 71 pkt., a na odrestaurowanie secesyjnej kamienicy na rogu al. Mickiewicza i Gdańskiej – 68,25 pkt..