Róg Królowej Jadwigi i Focha, przystanek autobusowy. Czekam na autobus i palę papierosa. Starszy pan, bardzo skupiony na sobie, swoich ruchach, odrywa uwagę od chodnika i patrzy na mnie z cieniem dezaprobaty. Przywykłam już do tego – nie każdemu podoba się, że palę na ulicy, ale coraz rzadziej spotyka mnie niechęć innych z tego powodu.

- Wie pani, że pamiętam czasy, kiedy porządna kobieta nie śmiała zapalić na ulicy? ? pyta starszy pan.

- Jeśli to panu przeszkadza, mogę zgasić ? zaproponowałam pojednawczo.

- Ja przecież o sobie mówię, nie o pani. Chce się pani truć, pani wybór. Po prostu w inny sposób zdałem sobie sprawę z własnej starości, ot i wszystko. Mieszkam w domu opieki na Mińskiej ? dodał ze smutnym uśmiechem.
Waham się, ale ciekawość zwycięża.

- Jak tam jest? ? pytam.

- Jak ma być? Dość szpitalnie. Takich jak ja, sprawnych, to tam niewielu jest. No, miejsce na ziemi, już ostatnie. Dbają tam o nas, prawda, ale oni tam przychodzą do pracy, wie pani, białe fartuchy, zmiany? A dla nas to dom, to znaczy każdy chciałby tak to czuć. Wie pani, starość jest trudna.

No, właśnie ? nie wiem. Jasne, są w Bydgoszczy instytucje i gremia, które się zajmują starszymi ludźmi, ale czy zwykły człowiek chce sobie wyobrazić własną starość? Chyba każdy się tego boi, ja też. Im częściej wychodzę na miasto, tym więcej starych ludzi widzę. Bydgoszcz się starzeje i obawiam się, że to początek tego procesu. Tymczasem ? trudno jest wsiąść do tramwaju, a w nim samym sporo młodych ludzi, którzy nie chcą ustąpić miejsca. Czasem zielone światło nie pali się na tyle długo, by sprawnie przejść na drugą stronę ulicy.

Każdy będzie kiedyś stary. Dopóki w Bydgoszczy nie urodzi się tyle dzieci, by zrównoważyć liczbę tych po siedemdziesiątce, wokół nas będzie wielu starych ludzi. Juwenalis powiedział, że starość jest straszliwsza od śmierci. Chcę o tym pamiętać, ale czy zdołam? Na przystanku, w mroźny ranek stary człowiek pomaga mi odkryć na nowo gorzki sens słów Kamieńskiej: ?Wspinać się mozolnie na tę górę, żeby dowiedzieć się, że ta góra nazywa się starość. Oczekiwać wspaniałego widoku ze szczytu, a ten widok ? to śmierć. Lęk młodości przed starością to lęk przed szczytem.?