Pracownicy Archiwum Państwowego byli zaskoczeni nagłym zainteresowaniem mediów nową siedzibą instytucji, o której na razie wiadomo, że być może kiedyś powstanie. Wiadomo jeszcze, gdzie się będzie mieścić, jeżeli powstanie. Archiwum posiada parcelę przy ul. Karłowicza. Jest ogrodzona i rosną na niej topole.

Zainteresowanie mediów zostało wywołane przez zlecenie przygotowania wstępnej koncepcji architektonicznej nowej siedziby, w wyniku którego powstała efektowna wizualizacja. Ale od wizualizacji do realizacji droga daleka. Nie jest pewne, czy nowy (od lutego) dyrektor naczelny Archiwów Państwowych będzie kierował się takimi samymi priorytetami jak jego poprzednik i czy w budżecie zostanie zostanie zagwarantowana odpowiednia kwota (ok. 40 mln zł).

Jedno nie ulega kwestii. Nowa siedziba jest bardzo, ale to bardzo potrzebna. Pracownicy archiwum wraz z tonami akt duszą się w pomieszczeniach, w których i tak wielu archiwalnych dokumentów nie da się przechowywać. Część zbiorów znajduje się na ul. Wiślanej. Budynek przy Dworcowej 65 jest za ciasny i w fatalnym stanie technicznym, zwłaszcza drewniane stropy.

Zajmowany obecnie przez Archiwum Państwowe w Bydgoszczy obiekt został zbudowany w 1871 roku na potrzeby administracyjno-mieszkalne stoczni Theodora i Adolfa Wulffów. Od roku 1906 jest użytkowany jako archiwum akt, których ciągle przybywa.