- Minęło już kilka lat od momentu, gdy gospodarkę odpadami przejęły gminy. Miało być cudownie. Rzeczywistość jest taka, że tak złej gospodarki nie było od 35 lat, odkąd istnieje nasze osiedle – napisała w mailu do wiceprezydent Anny Mackiewicz była posłanka Maria Zajączkowska, zarzucając ratuszowi, że kontroluje mieszkańców i sprawdza, czy odpowiednio segregują śmieci, a w ogóle nie zajmuje się prawidłowością działania firm wywożących odpady.
- Odór niemożliwy, a od śmietnika tylko krok do mieszkań. Smród to cecha charakterystyczna gospodarowania odpadami przez władze miasta. Na niektórych osiedlach ?dodatkowego uroku? dodają miastu pojemniki stojące przy dróżkach dojazdowych i sterty śmieci, które nie zmieściły się w pojemnikach ? charakteryzuje sytuację w mieście po ?rewolucji śmieciowej?, przebywająca obecnie na emeryturze była prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Najważniejsze powody, które skłoniły ją do zwrócenia się z prośbą o interwencję, to: śmieci nie są wywożone w terminie; mycie pojemników polega na opłukanie ich raz na pół roku; śmieci wielkogabarytowe wywożone są raz w miesiącu, bez względu na to, czy chodzi o domek jednorodzinny, czy duży blok mieszkalny.
- Szanowna Pani Prezydent, nasza nieruchomość to 190 mieszkań i płacimy ponad 6000 złotych miesięcznie, a traktujecie nas państwo jak małą altankę na działkach. Proszę mi powiedzieć za co płacimy? ? denerwuje się działaczka Unii Wolności.
W odpowiedzi Marii Zajączkowskiej nadzorująca gospodarkę komunalną i ochronę środowiska zastępczyni prezydenta wyjaśniła, że: ?Odpady wielkogabarytowe, które zalegają przy wiatach przez dłuższe okresy są wynikiem nieprzestrzegania przez właścicieli nieruchomości obowiązku terminowego wystawiania odpadów?.
Wiceprezydent Anna Mackiewicz odniosła się też do kwestii niemycia pojemników na śmieci: ?Z informacji uzyskanych od spółki ProNatura wynika, iż pojemniki przy wskazanej posesji były myte i dezynfekowane trzykrotnie samochodem typu myjka (CB 0544X).? Zastępczyni prezydenta podała też dokładne daty ich mycia w bieżącym roku: 14 kwietnia, 11 czerwca i 7 lipca.
Marię Zajączkowską kompletnie zaskoczyły działania podjęte w wyniku jej prośby o interwencję. Straż Miejska otrzymała polecenie sprawdzenia, czy? mieszkańcy dobrze segregują śmieci. Niewywiezione odpady wielkogabarytowe strażnicy polecili usunąć? administratorowi budynku.
Sekretariat biura rady miasta został poproszony przez byłą parlamentarzystkę o przekazanie jej korespondencji z ratuszem radnym: Zbigniewowi Sobocińskiemu, Janowi Szopińskiemu, Lechowi Zagłobie, Kazimierzowi Drozdowi, Mirosławowi Jamrożemu, Monice Matkowskiej, Ireneuszowi Nitkiewiczowi i Jarosławowi Wenderlichowi, ?by zainteresowali się systemem kontroli podmiotów, z którymi miasto zawarło umowę oraz systemowi mycia i dezynfekcji pojemników?, a przy okazji zobaczyli ?jak załatwiane są interwencje mieszkańców?.
- Przesyłam Pani urocze widoki, na które my musimy patrzeć dzięki ?cudownej? gospodarce prowadzonej przez miasto – poinformowała zastępczynię prezydenta Maria Zajączkowska i załączyła zdjęcia, które publikujemy. Wyznała także: – Żałuję, że smrodu i wędrujących do śmietnika szczurów nie da się załączyć do e-maila.