Z roku na rok rośnie w Bydgoszczy liczba studentów zagranicznych. Otrzymaliśmy z bydgoskich uczelni publicznych i największej niepublicznej świeże dane, ale trzeba je będzie zmodyfikować, gdy zakończy się drugi nabór.
- Na pierwszym roku mamy w tej chwili 43 obcokrajowców, ale dokumenty nadal spływają do uczelni. Wśród starszych roczników jest 69 obcokrajowców. Studenci cudzoziemcy pochodzą z Ukrainy, Białorusi, Gruzji, Syrii, Turcji, Rosji, Mołdawii oraz Grecji ? informuje Małgorzata Jędryczka, rzecznik Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego.
Wśród studentów zagranicznych na naszej największej uczelni publicznej jest najwięcej osób narodowości ukraińskiej. Inaczej to wygląda na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym. ? Największa liczba studentów pochodzi z Turcji, na dalszych miejscach są Ukraina, Hiszpania, Portugalia, Grecja, nieliczne osoby pochodzą z Pakistanu, Indii, Afganistanu i Malawi ? wylicza rzecznik UTP, dr Franciszek Bromberek.
Zarówno pod względem liczby studentów zagranicznych, jak i liczby krajów, z jakich pochodzą, największa bydgoska uczelnia niepubliczna bije wszystkie publiczne na głowę. – Wyższa Szkoła Gospodarki ma jeden z najwyższych wśród polskich uczelni wskaźnik wielokulturowości – 800 studentów z około 20 krajów. Najliczniejszą grupę stanowią studenci z Ukrainy, jednak z roku na rok wzrasta liczba żaków z krajów azjatyckich. Obecnie studenci zagraniczni przyjeżdżają do nas z krajów takich jak np.: Indie, Sri Lanka, Ukraina, Rosja, Nepal, Kazachstan oraz RPA. Uczelnia współpracuje z ponad 140 partnerami akademickimi z całego świata realizując wspólnie 22 programy podwójnego dyplomowania oraz projekty edukacyjno?gospodarcze – relacjonuje z dumą Sabina Stankiewicz z Biura Marketingu i Promocji WSG.
Dominującą grupą są studenci ukraińscy, których jest ponad 500. Jak podała gazeta pl., uczelnia łowi kandydatów bezpośrednio na Ukrainie m.in. w ramach projektu Edukacja bez Granic.
- Łącznie na Collegium Medicum aplikowało w tym roku ponad 30 Irlandczyków, a pomyślnie proces aplikacji przeszło 21, z tego 17 zostanie mieszkańcami Bydgoszczy, dołączając do 12 zachwyconych naszym miastem studentów z Irlandii z zeszłego roku akademickiego – szczyci się Adam Krawczyk, szef firmy Medical Poland, która zajmuje się turystyką medyczną oraz rekrutacją studentów na studia medyczne z zagranicy do Polski.
Dyrektor Krawczyk zna powody zwiększonego zainteresowania Irlandczyków naszym miastem. W tym roku w Bydgoszczy zorganizowano obchody św. Patryka co, jego zdaniem, ?w konsekwencji przyniosło większą rozpoznawalność miasta i uczelni na Zielonej Wyspie?. Może byłaby to prawda, gdyby w obchodach irlandzkiego święta wzięła udział duża liczba bydgoszczan, tymczasem uczestników można było policzyć na palcach.
Bardziej prawdopodobne, że bydgoska uczelnia przyciąga studentów ceną. Kształcenie w Collegium Medicum kosztuje 45 tys. zł. Za rok takich studiów w Irlandii trzeba zapłacić 50 tys. euro. Obcokrajowców studiuje w Collegium Medicum blisko 180, największą grupę stanowią Skandynawowie. Na UKW studenci zagraniczni płacą dużo mniej niż to w przeszłości bywało. To kwota jak za studia niestacjonarne, tylko 10% wyższa.
- Opłata zależna jest od kierunku i sytuacji. W uzasadnionych przypadkach rektor obniża wysokość opłaty nawet do 500 euro za semestr. Obecnie na UTP w różnych formach kształcenie studiuje około 180 obcokrajowców, w tym 152 w ramach programu ERASMUS, którzy nie ponoszą opłat za studia – wyjaśnia dr Franciszek Bromberek.
W WSG ceny zależą od kraju, z którego przyjeżdżają studenci oraz od wybranego kierunku studiów i kształtują się na poziomie od 1000 do 3000 zł za rok. – Dzięki licznym programom partnerskim zawiązanym pomiędzy uczelnią i pracodawcami studenci mają możliwość podjęcia pracy, dzięki czemu często nie muszą korzystać z pomocy rodziny – mogą samodzielnie opłacić studia i jednocześnie zdobyć doświadczenie zawodowe. Dodatkowo studenci mogą skorzystać z licznych zniżek i stypendiów – informuje Sabina Stankiewicz.