Omawiając architekturę Bydgoszczy przełomu XIX i XX stulecia,  nie można pominąć niemieckiego  projektanta i budowniczego, który wyróżniał się wielką aktywnością.

Był rok starszy od Józefa Święcickiego i też od młodości zajmował się projektowaniem i budowaniem domów. W centrum Bydgoszczy stoi wiele kamienic przez nich zaprojektowanych. Pierwsze skojarzenie ze Święcickim to najczęściej Hotel „Pod Orłem”.  Natomiast Karl Bergner pozostawił znaczący  ślad po sobie na bodaj najważniejszym bydgoskim  skrzyżowaniu, czyli tym,  przy którym stoją Savoy, Klaryski i kamienica z dobudowanymi w 1940 roku arkadami.  

Tę właśnie, jak  i sąsiednią kamienicę zaprojektował Bergner. Budynki przy Focha z numerami 2 i 4  są bliźniaczo do siebie  podobne. Na ich elewacjach widać  produkowaną fabrycznie dekoracją secesyjną. Warto w tym momencie przypomnieć, że pod koniec XIX stulecia fabrykę ornamentów sztukatorskich (Fabrik von Stuckornamenten für Facaden und Innendekoration) założył Józef Święcicki, a ponieważ była to wtedy jedna z dwóch o tym profilu fabryk w mieście, być może Bergner się w niej zaopatrywał.

Do jego dokonań będziemy wracać. Dziś chcemy pokazać jedną z najefektowniejszych realizacji Bergnera – dom własny architekta  przy Śniadeckich 10, w stylu historyzmu malowniczego. Kamienica jest obecnie pięknie odnowiona i z przyjemnością się na nią patrzy, czego nie można powiedzieć o innych budynkach przy Śniadeckich (nr 6, 12, 20), a także przy  Chrobrego 12 zaprojektowanych przez Bergnera. Ich walory architektoniczne skrywają się pod warstwą miejskiego kurzu. Ale po odświeżeniu elewacji będą niczego sobie, chociaż i tak nie będą mogły rywalizować o pierwszeństwo  z kamienicami zaprojektowanym przez mistrza  Święcickiego.