Sławomir Wittkowicz przewiduje, że prace w bydgoskich przedszkolach i szkołach straci w najbliższym czasie około 200 osób. Będą to pracownicy administracji oraz nauczyciele i osoby tzw. wsparcia pedagogicznego ? logopedzi, psychologowie, pedagodzy.
Przewodniczący Wittkowicz poinformował dziennikarzy, że związkowcy spotkają się z prezydentem Rafałem Bruskim 5 czerwca i zapowiedział, że jeśli rezultaty spotkania będą dla nauczycieli niezadowalające, to nauczycielskie związki zawodowe, w tym WZZ “Solidarność – Oświata?, podejmą akcję protestacyjną. Przewodniczący zarzuca prezydentowi, że wprowadza tzw. bon edukacyjny, określający liczbę etatów przypadających na jedno dziecko w przedszkolu lub w szkole łamiąc prawo pracy i prawo o związkach zawodowych.
- Tych decyzji z nami nie konsultowano ? mówi Wittkowicz. – Nie ma też żadnego aktu prawnego wprowadzającego bon edukacyjny. Dyrektorzy dokonujący już dziś zwolnień nauczycieli, działają bezprawnie. Sprawy powędrują do sądów i podatnicy zapłacą za błędy i arogancję władz miasta. Rozumiemy, że miasto szuka oszczędności, ale odbywa się to kosztem jakości usług pedagogicznych. Na to się nie godzimy.