Numer 112 wybrał Mateusz Nesterok, działacz Ruchu Młodych i współpracownik kilku organizacji zajmujących się prawami zwierząt. Pewnego styczniowego dnia około godziny dwudziestej pierwszej Komisariat Policji Bydgoszcz-Wyżyny otrzymał zgłoszenie Mateusza, dotyczące znęcania się nad zwierzętami. Sprawę zgłoszono mu telefonicznie, ale sam nie mógł wybrać się na miejsce, dlatego o interwencję poprosił policję.
Funkcjonariusze na miejsce zdarzenia pojechali dopiero kolejnego dnia około godziny jedenastej, czyli czternaście godzin po otrzymaniu zgłoszenia. Nie potwierdzili oni zgłaszanego przez Mateusza zdarzenia, dlatego wysłali do Sądu Rejonowego wniosek o ukaranie go za bezpodstawne zgłoszenie. Sąd na posiedzeniu niejawnym, bez udziału stron wyznaczył mu grzywnę w wysokości 300 złotych i 50 złotych nawiązki dla Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy. Mateusz Nesterok nie zgodził się z wyrokiem nakazowym i złożył sprzeciw.
- Dzisiejsze posiedzenie sądu trwało trzy minuty. W sali tylko ja, bardzo miła pani sędzia oraz pani protokolantka. Oskarżyciel, KP Bydgoszcz-Wyżyny, na posiedzenie nie przybył. Wniosek o ukaranie został wyrokiem Sądu Rejonowego w Bydgoszczy uznany za całkowicie bezpodstawny, a sprawa została umorzona. Bo jak tu ukarać kogoś za bezpodstawne zgłoszenie, kiedy policjanci pojechali na w pełni uzasadnioną interwencję po czternastu godzinach od zgłoszenia, kolejnego dnia…? – pyta Mateusz Nesterok.
Policja może teraz złożyć sprzeciw od wyroku. Jeśli tego nie zrobi, za siedem dni będzie on prawomocny.