Wojewoda Mikołaj Bogdanowicz uchylił chwałę Rady Miasta w sprawie programu „Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego – in vitro dla mieszkańców Bydgoszczy w latach 2017-2020”, a Wojewódzki Sąd Administracyjny nie znalazł powodów do uznania tej decyzji za niezgodną z prawem.

Sprawa finansowania programu in vitro z miejskiej kasy, o co zabiegał głównie poseł  Michał Stasiński (PO), budziła wiele kontrowersji. Jednak mimo zdecydowanych protestów części mieszkańców,  uchwałę w tej sprawie przeforsowała rządząca miastem koalicja PO-SLD.

W maju wojewoda Mikołaj Bogdanowicz przekazał przewodniczącemu Rady Miasta Bydgoszczy rozstrzygnięcie nadzorcze, w którym stwierdził nieważność uchwały w sprawie in vitro. Ta decyzja oburzyła polityków PO oraz  .Nowoczesnej i podczas konferencji prasowej zapowiedzieli jej zaskarżenie.

- Na tę chwilę mamy jeszcze niezawisłe sądy, choć zakusy są, żeby i to ograniczyć – stwierdził  wówczas poseł Paweł Olszewski, głęboko  przekonany, że sąd tę „skandaliczną” decyzję uchyli.

Dzisiaj zapadł wyrok, którego politycy „totalnej opozycji” raczej się nie spodziewali. WSA oddalił skargę miasta na rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody.

Jeszcze nie otrzymaliśmy odpowiedzi na pytanie, czy miasto wystąpi o uzasadnienie wyroku w celu przygotowania skargi kasacyjnej.