Rezygnacja przez prezydenta miasta z zakupu fortepianu koncertowego dla Zespołu Pałacowo-Parkowego w Ostromecku w kwocie 150 000 zł i przeznaczenie tej kwoty na remont parkietu w Pałacu w Ostromecku i na zakup urządzeń gastronomiczno-hotelarskich w postaci chłodni i pieca konwekcyjnego wywołała burzę wśród radnych i długą dyskusję.

Przeciw zmianie zaprotestowała Felicja Gwincińska z Miasta dla Pokoleń, która proponowaną zmianę określiła jako kpinę. – Na każdą ważną imprezę musimy wypożyczać fortepian z Warszawy, tak będzie teraz w czerwcu, kiedy w Ostromecku zagra Jerzy Godziszewski – powiedziała. Wsparł ją Maciej Grześkowiak również z MdP, który dodatkowo kwestionował planowane wydanie 100 000 zł na promocję remontu skrzyżowania ulic Grunwaldzkiej i Deszczowej. Dowiedział się, że jest to wydatek niezbędny, bo remont skrzyżowania współfinansowany będzie ze środków unijnych, a pieniędze z UE mogą być wydatkowane, gdy ich część przeznaczona jest na promocję i reklamę realizowanego przedsięwzięcia.

Krytycznie na temat korekty budżetu wypowiedział się też przewodniczący rady Roman Jasiakiewicz. – Byłoby źle gdybyśmy łączyli wyposażenie kuchni z fortepianem. Jeśli dojdzie do tego likwidacja Cafe Pianola i powstanie tam bankomat to będzie to skandal. Czy nieuzyskanie oszczędności na Pianoli położy budżet? – pytał. Przestrzegał, że może nastąpić bezpowrotna utrata tego znakomicie usytuowanego miejsca dla bydgoskiej kultury. Zawnioskował, by starczyło na inwestycje dla Ostromecka, jak też by nie likwidować Pianoli. Wsparli go radni Prawa i Sprawiedliwości Michał Krzemkowski i Tomasz Rega. Inne spojrzenie przedstawił Janusz Czwojda (PO), popierający korektę prezydenta. – Jestem za tym, aby fortepian był w Ostromecku i grali tam na nim najwybitniejsi artyści. Ale dajmy pałacowi możliwości rozwoju, tak by sam mógł go zakupić.

Wtedy zastępująca dzisiaj na sesji prezydenta Rafała Bruskiego, Grażyna Ciemniak poprosiła dyrektora Miejskiego Centrum Kultury Marzenę Matowską o szczegółowe uzasadnienie zmian. – Nie torpeduję zakupu fortepianu – powiedziała Matowska. – Potrzeby inwestycyjne, które zgłosiliśmy są niezbędne, żeby artyści byli godnie przyjmowani w pałacu – stwierdziła. Mimo tych wyjaśnień Maciej Grześkowiak zgłosił wniosek o nierezygnowanie z zakupu fortepianu. Wniosek ten zyskał poparcie 8 radnych, ale 10 było przeciw. Uchwała akceptująca zmiany w budżecie podjęta została zdecydowaną większością: 15 za, przy 7 przeciw.

- Nad projektem uchwały w sprawie przyjęcia programu przeciwdziałania bezrobociu, promocji zatrudnienia oraz aktywizacji lokalnego rynku pracy dyskutowaliśmy 3 minuty, a o fortepianie 75 minut – powiedziała zdegustowana przebiegiem debaty Anna Mackiewicz (SLD).