Wprawdzie marszałek Piotr Całbecki uzyskał we wrześniu zgodę sejmiku województwa na zakup za 16,5 mln zł należącego do Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego zabudowanego terenu między ulicami Kordeckiego, Kruszwicką i Św. Trójcy, ale w grudniu się wycofał z tego zamiaru.

Prawdopodobnie po przeprowadzeniu analizy władze województwa uznały ten wydatek za zbyteczny. Zakup sześciu budynków w centrum Bydgoszczy miał służyć skupieniu w jednym miejscu placówek podporządkowanych Urzędowi Marszałkowskiemu. Ale, prawdę mówiąc, duża ich część może być zadowolona ze swoich obecnych siedzib (np. Zarząd Dróg Wojewódzkich czy KPCK ). Poza tym trzeba by te budynki zaadoptować do nowych potrzeb i kto wie, ile milionów złotych poszłoby na ten cel.

Na początku nam się wydawało, że półtorahektarowy teren w centrum miasta stanowi najbardziej łakomy kąsek dla firm deweloperskich. Jednakowoż w mieście powstało już tyle efektownych apartamentowców  i komfortowych budynków mieszkalnych, a kolejne wkrótce powstaną, że ta inwestycja chyba nieprędko by się zwróciła.

- Nikogo nie wykluczamy - powiedział nam doc. Franciszek Bromberek, rzecznik UTP. Na początku roku uczelnia ogłosi drugi  przetarg. - Wygra ten, kto da więcej - śmieje się  inż. Bromberek.

Już prawie wszystkie budynki przy Kordeckiego zostały całkowicie opróżnione. Tylko w budynku „A” działa jeszcze laboratorium, które przeniesie się do Fordonu, gdy będą gotowe nowe pomieszczenia. Dopływ gotówki bardzo by się przydał UTP. Władze uczelni dokładnie wiedzą, jak spożytkować pieniądze, które wpłyną ze sprzedaży terenu między ulicami Kordeckiego, Kruszwicką i Św. Trójcy.