Na Starym Rynku zebrało się około trzydziestu osób. Głos zabrał w imieniu organizatorów Maciej Różycki z Solidarnych 2010, który przekonywał, że ograniczanie nauczania historii w szkołach ponadpodstawowych jest działaniem wymierzonym w polską tożsamość i narusza wręcz polską rację stanu.
Jan Perejczuk, legendarny działacz podziemnej ?Solidarności? mówił o tym, że współczesna Polska w znacznej mierze przypomina mu Polskę lat osiemdziesiątych, kiedy, jak mówił, rządziła też jedna partia, dążąca do wynarodowienia i ubezwłasnowolnienia społeczeństwa.
Przemówienie wygłosił również radny Stefan Pastuszewski (PiS), który mówił, że Polska zaniedbuje nauczanie w szkole prawdziwej historii Polski, a społeczeństwo pozbawione wiedzy historycznej jest wykorzenione z własnej tożsamości. – Już wkrótce, młodzi ludzie nie będą wiedzieli, co przedstawia ten pomnik ? mówił radny Pastuszewski, wskazując na pomnik Walki i Męczeństwa. – Już dziś są tacy, co uważają, że to są jacyś koszykarze.
Po wiecu na Starym Rynku demonstranci udali się pod siedzibę Kuratorium Oświaty i Wychowania, gdzie przekazali kuratorowi petycję, w której domagają się nieograniczania liczby godzin historii w szkołach ponadpodstawowych.