Przedstawiciele 12 rad osiedli podpisali się pod oświadczeniem, w którym żądają od prezydenta wstrzymania jakichkolwiek podwyżek cen za wywóz śmieci, dopóki nie zostanie przedstawiona kalkulacja kosztów funkcjonowania bydgoskiego systemu gospodarowania odpadami komunalnymi.

Bogdan Dzakanowski, radny niezależny, odczytał dzisiaj podczas konferencji prasowej oświadczenie 12 rad osiedli, w którym stwierdzono, że nie ma zgody na rozpatrywanie jakichkolwiek podwyżek cen za wywóz odpadów komunalnych dopóki nie zostaną przedstawione kosztu ich wywozu.

- Najpierw prezydent musi przedstawić dokładne rozliczenie kosztów funkcjonowania dotychczasowego systemu gospodarowania odpadami komunalnymi. W 2015 roku kalkulacje były inne niż teraz. Wtedy była nadwyżka wpływów nad kosztami w wysokości 1 mln 906 tys. zł. Co się z tymi pieniędzmi stało? Zarządzanie systemem to wielka fikcja - mówił radny  Dzakanowski.

Do konsultacji społecznych przeprowadzonych przez ratusz w sprawie wyboru wariantu podwyżki cen za wywóz śmieci odniósł się przewodniczący Rady Osiedla Wilczak-Jary,  Jarosław Cholewczyński. - Jeżeli my bierzemy pod uwagę konsultacje, to nie może być czegoś takiego, jak w tej broszurze, którą otrzymaliśmy z urzędu miasta, że mamy do wyboru, albo - albo. Konsultacje na tym nie polegają. Jeżeli mamy konsultować, to musimy rozmawiać - powiedział  Cholewczyński i dodał, że radni osiedlowi oczekują od władz miasta więcej transparentności i jawności na co wydawane są pieniądze, którymi mieszkańcy opłacają wywóz śmieci.

Radny Bogdan Dzakanowski i obecni na konferencji działacze osiedlowi zapowiedzieli, że rozpoczęli zbiórkę podpisów pod petycją do prezydenta, by nie proponował żadnych podwyżek, również tych, które miałyby obciążyć przedsiębiorców. - Nie jest przecież tak, że podwyżek ma nie być za wywóz śmieci. Podwyżki mają być dla fryzjera, dla sklepikarza - wymieniał przykładowo Dzakanowski