Podczas ostatniej sesji rady miasta Bogdan Dzakanowski zadał pytanie, czy prawdą jest, że wiceprezydent Łukasz Niedźwiecki ma sprawę o mobbing. Zapytaliśmy w związku z tym, czy prezydent poprosił swojego zastępcę o wyjaśnienia. – Do Prezydenta dotarły informacje o konflikcie między zastępcą prezydenta Łukaszem Niedźwieckim a podległymi mu pracownikami UMB. Informacje te są weryfikowane ? odpisała w odpowiedzi Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta.
Ustaliliśmy, że sprawę o mobbing ma były pełnomocnik wojewody, który w ślad za Mirosławem Jagodzińskim przeszedł z Urzędu Wojewódzkiego do oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Bydgoszczy. Zapytaliśmy, czy dyrektorowi Jagodzińskiemu wiadomo, iż toczy się od wielu miesięcy postępowanie sądowe, w której stroną jest pracownik oddziału, pan Artur Spryszyński. Z ekspertyzy lekarskiej wynika, iż stosowany przez niego mobbing spowodował uszczerbek na zdrowiu poddawanej mobbingowi pracownicy.
- Dyrektorowi Oddziału dobrze znany jest przebieg postępowania sądowego, szczególnie, że dotyczy ono pracowników Oddziału ? odpowiedział rzecznik prasowy, Tomasz Okoński. Przedstawił też pokrótce sprawę, przestrzegając, że do czasu prawomocnego wyroku sądu, nie powinno się mówić ani pisać o pokrzywdzonych i mobbingu.
Oto wyjaśnienia Tomasza Okońskiego:
?Trzeba pamiętać, że tego rodzaju sytuacje, wcale nie są takie jednoznaczne i trudno o nich wyrokować, szczególnie w trakcie trwania postępowania sądowego. Warto przypomnieć, że:
- na podstawie wewnętrznych przepisów GDDKiA powołano Komisję antymobbingową, której przewodniczył zewnętrzny ekspert (psycholog kliniczny). Komisja nie stwierdziła wtedy znamion mobbingu. Dyrektor Oddziału podjął jednak decyzję o przeniesieniu jednego z pracowników do innego Wydziału. Osoby będące stronami w badanej sprawie, nie pracują już razem.
- jedna z tych osób złożyła pozew do sądu przeciwko GDDKiA o zapłatę odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu, który miał w mniemaniu tego pracownika, wystąpić podczas domniemanego mobbingu. Faktycznie są ekspertyzy lekarskie w sprawie, ale o tym, czy uszczerbek na zdrowiu jest wynikiem tylko sytuacji w pracy, zadecyduje sąd. Opinia lekarska jest tylko dowodem w sprawie.
Tak jak wspomniałem na początku tego rodzaju sprawy są trudne i niejednoznaczne. Pracownik, który złożył sprawę w sądzie, ma już za sobą postępowanie dyscyplinarne przed niezależną komisją, zakończone ukaraniem. Obecnie toczy się przed tą niezależną komisją (i przeciwko temu pracownikowi) kolejna sprawa dyscyplinarna.
Bardzo proszę więc poczekać na ostateczne zakończenie sprawy. Na pewno wtedy będziemy mogli przedstawić wyniki toczącego się postępowania.”