Ustawa o służbie cywilnej pozwala urzędnikom, a także pracownikom zajmującym wyższe stanowiska, na podejmowanie dodatkowych zajęć zarobkowych, o ile nie podważają one zaufania do służby cywilnej. Jak to zaufanie można podważyć? Wydaje się, że przede wszystkim, gdy wykonuje się dodatkowe obowiązki kosztem pracowniczych. To właśnie dlatego po otrzymaniu sygnału, iż tak się dzieje w Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy, postanowiliśmy sprawę wyjaśnić.

Informacja, którą otrzymaliśmy, była następującej treści: ? Mirosława Karwasz, z-ca dyrektora wydziału i jednocześnie główny księgowy budżetu wojewody jest jednocześnie… główną księgową w Samorządowym Kolegium Odwoławczym. Jakie to stwarza pole do rozmaitych manewrów, nietrudno zgadnąć. Oczywiście, w SKO księguje za oddzielną i też niemałą pensję, w godzinach pracy na pierwszym stanowisku. Taka zdolna. Gdy nie ma jej w Wydziale i tak wszyscy wiedzą, że jest w SKO?. (nazwisko informatora pozostawiamy do wiadomości redakcji)

Zapytaliśmy Bartłomieja Michałka, czy Mirosława Karwasz wykonuje dodatkową pracę w SKO. Z niewiadomych względów rzecznik prasowy wojewody unikał odpowiedzi na to pytanie. – Pani Karwasz otrzymała od Dyrektora Generalnego zgodę na dodatkowe zatrudnienie, ale czy pracuje w SKO proszę potwierdzić w tamtej instytucji ? poinformował nas Bartłomiej Michałek.

Doceniamy fakt, że dyrektor Andrzej Baranowski dba o ochronę prywatności, pracujących w K-PUW osób, ale przecież nie chcieliśmy wiedzieć, gdzie pani Karwasz mieszka, ani jakie ma pochodzenie, preferencje czy poglądy. Chodziło nam o potwierdzenie faktu jej zatrudnienia w innej publicznej instytucji oprócz Urzędu Wojewódzkiego. Upoważnia nas do tego konstytucja RP (w art. 61 konstytucji potwierdzono, że obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne).

Skoro do K-PUW argument konstytucyjnych uprawnień obywatela nie przemawia, zwróciliśmy się do SKO. – Pani Mirosława Karwasz jest zatrudniona w Samorządowym Kolegium Odwoławczym w Bydgoszczy na cząstkowym etacie od 1995 r. Swoje obowiązki służbowe wypełnia poza godzinami pracy K-P Urzędu Wojewódzkiego ? zakomunikował Tomasz Ruta, kierownik biura SKO w Bydgoszczy.

Odetchnęliśmy z ulgą. Jeśli Mirosławy Karwasz nie ma w wydziale finansów K-PUW, to wcale nie oznacza, że znajduje się właśnie w SKO. Ale rozumiemy też podejrzliwość naszego informatora. Bydgoskie SKO ma swoją siedzibę w gmachu Urzędu Wojewódzkiego, więc nie trzeba wychodzić na zewnątrz budynku, żeby zmienić miejsce wykonywania obowiązków. Na dodatek, obie instytucje są otwarte w tych samych godzinach, czyli mają ten sam czas pracy.

Zapytaliśmy Bartłomieja Michałka, ile zezwoleń udzielił dyrektor generalny w minionym roku na pracę poza K-PUW. Okazało się, że 5 zgód na dodatkowe zatrudnienie i 9 na podjęcie zajęć zarobkowych. Na pytanie, jakich dodatkowych źródeł dochodu poszukują urzędnicy, rzecznik prasowy wojewody odpowiedział: – Powyższe zgody dotyczą świadczenia pracy w charakterze mi.in. prowadzącego szkolenia, wykładowcy, wychowawcy oraz pracy w Krajowym Biurze Wyborczym.

Dlaczego nie pojawiło się w tym zestawieniu Samorządowe Kolegium Odwoławcze? Czy dlatego, że dorabia tam aż trzech dyrektorów Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego? Mirosława Karwasz jako główna księgowa, a Andrzej Baranowski i Izabela Rosiak jako pozaetatowi członkowie kolegium.

Z kontroli przeprowadzonej przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów wynika, że w okresie od 1 stycznia 2010 roku do 30 czerwca 2011 roku dyrektor generalny K-PUW rozpatrzył 60 wniosków o udzielenie zgody na dodatkowe zatrudnienie lub podjęcie zajęć zarobkowych, złożonych przez 44 osoby (co stanowi 10 proc. zatrudnionych). Zgoda została wydana w odniesieniu do 59 wniosków.