Jeśli potraktujemy zakończone w Łuczniczce targi mieszkaniowe jako barometr rynku – to pokazały one, że stagnacja dalej trwa w najlepsze. Analitycy rynku nieruchomości tłumaczą, że luty minął pod znakiem korzystnych zmian. Oferowana liczba mieszkań na sprzedaż jest coraz większa, ale nie znajdują one jednak nabywców. W minionym miesiącu przeciętna marża kredytów w złotych nie uległa zmianie i utrzymała się na poziomie 1,49%. Choć przeciętna marża się nie zmieniła, to po raz kolejny spadło oprocentowanie kredytów hipotecznych, obecnie wynosi już tylko 5,3% i wszystko wskazuje na to, że spadnie poniżej 5%.

Deweloperzy tradycyjnie tłumaczą, że wiosna to dobry czas na budowę domu lub kupno mieszkania. Ceny, po uwzględnieniu inflacji, porównywalne są z tymi sprzed 5-6 lat. Umiarkowanie spadające ceny i ich bogaty wybór nadal nie są jednak wystarczającym impulsem do zakupów. Zastój na rynku nieruchomości dotyczy wszystkich jego segmentów.

Bydgoskie Targi Mieszkaniowe były wyjątkową okazją dla wszystkich zainteresowanych zakupem nowego lokum. W jednym miejscu i w jednym czasie można było zapoznać się z ofertą nieruchomości oferowanych w Bydgoszczy i najbliższych okolicach naszego miasta. Obok deweloperów i pośredników nieruchomości, na targach zaprezentowały się banki i instytucje finansowe z szeroką ofertą kredytów hipotecznych, a także firmy z interesującą ofertą do urządzenia i wyposażenia wnętrz oraz usług mieszkaniowych, doradztwa finansowego, prawnego i inne.

W porównaniu z latami ubiegłymi liczba odwiedzających targi, a szczególnie zdecydowanych na inwestycje była wyraźnie mniejsza. Ten stan coraz częściej tłumaczony jest pogarszającą się sytuacją gospodarczą. Duże zainteresowanie budziła za to makieta Nordic Development i jego projekt w samym centrum miasta nad Brdą.

O tym, że w niedzielę nie było w Łuczniczce tłumów można się przekonać: TUTAJ