Jak informowaliśmy, 19 listopada odbył się w Warszawie drugi Kongres Lewicy. Pierwszy został zorganizowany w 2013 roku z inicjatywy Józefa Oleksego. Te zjazdy pokazują przede wszystkim, jak bardzo jest polska lewica podzielona. Do Warszawy przybyli w sobotę przedstawiciele kilkudziesięciu organizacji lewicowych z SLD na czele, ale zabrakło m.in. Inicjatywy Polskiej czy Partii Razem. Zaproszenia do udziału w kongresie nie przyjął też Janusz Palikot.

W czasie, gdy trwał w stolicy kongres, czołowi przedstawiciele polskiej lewicy (Barbara Nowacka, Kazimiera Szczuka czy Mateusz Kijowski ) przebywali w Wałbrzychu, gdzie miało miejsce spotkanie na temat sytuacji kobiet w Polsce. Zauważalna była także nieobecność na sali przedstawiciela Partii Razem, która podczas ubiegłorocznych wyborów uzyskała niewiele gorszy rezultat od SLD. W Kongresie Lewicy ugrupowanie to nie chciało uczestniczyć, gdyż, jak twierdzi, nie zamierza współpracować z dawnymi elitami, które skompromitowały idee lewicowe. Stowarzyszenie Inicjatywa Polska, którego liderką jest Barbara Nowacka – twarz “Zjednoczonej Lewicy” w ostatnich wyborach, stwierdziło w wydanym oświadczeniu, że: ?Kongresy, platformy programowe, kolejne zjednoczenia i mielenie tych samych haseł bez przełożenia na rzeczywistość są dziś bez sensu?.

Działacze SLD nie zrażają się tymi wypowiedziami, gdyż uważają, że wola odsunięcia PiS od władzy będzie tak duża, że wymusi na lewicy utworzenie wspólnej listy wyborczej. Zdaniem Ireneusza Nitkiewicza, sobotni kongres spełnił oczekiwania w części merytorycznej, gdyż jego istotną część stanowiły debata o obecnych problemach Polski i Unii Europejskiej oraz dyskusje panelowe. – Było to spotkanie lewicy polskiej i europejskiej, szkoda jednak, że zabrakło całej lewicy w Polsce ? podsumowuje miejski i wojewódzki szef SLD.

Z naszego regionu uczestniczyło w drugim Kongresie Lewicy ok. 90 osób, w tym szefowie struktur miejskich i powiatowych SLD, przewodniczący kół SLD i samorządowcy.